sobota, 17 października 2026

"Zapach rumianku" Krystyna Siesicka

 „Trudno, niczego już nie da się cofnąć. O czym ja myślę? Cofnąć? Niczego przecież nie chciałabym cofać, właściwie jestem szczęśliwa, czego mogę pragnąć jeszcze?”

„Zapach rumianku” to jedna z tych książek, które zapadają w pamięć, ale nie dlatego, że są kontrowersyjne. Nic z tych rzeczy. Gdyby była człowiekiem, to przyjaciółką z dzieciństwa, sprzed przeprowadzki do innego miasta albo i kraju. Wspomina się ją z uśmiechem, nawet jeśli dzisiaj nie macie kontaktu. Pierwszy raz trafiła w moje ręce 30 lat temu, jako nagroda za dobre wyniki w nauce. Drugi – tydzień temu, gdy przyniosłam ją z biblioteki. Aż mi się przykro zrobiło, gdy ujrzałam datę ostatniego wypożyczenia: 17.07.2017. Tak niepopularna, że trafiła na zaplecze.

środa, 30 września 2026

"Były sobie świnki trzy" Olga Rudnicka


Łagodnie mówiąc, nie lubię niemądrych bohaterek. Mniej łagodnie: „nie lubię bohaterek idiotek”, a chodzi mi konkretnie o przerysowane głuptaski, co to z niczym nie potrafią sobie poradzić, a są przy tym takie przeurocze, że łojeju. Kobietki. Nie znoszę tego słowa, ale idealnie pasuje. Nie przepadam też za komediami kryminalnymi, bo często kryminału w nich tyle, co kot napłakał, a humor... Bywa różnie. No i są w nich takie właśnie bohaterki...

sobota, 12 września 2026

"Lady Sapiens. Prawdziwa prehistoria kobiet" Thomas Cirotteau, Jennifer Kerner, Eric Pincas

 „Ludzie mają wrażenie, że życiem obozu kierowali mężczyźni w średnim wieku, ponieważ to oni zabijali duże zwierzęta za pomocą krzemiennych narzędzi. Od XIX wieku pokutuje taka wizja świata prehistorycznego, a tymczasem wcale tak nie było!”

niedziela, 23 sierpnia 2026

"Zwierzoludzie" tom 1 i 2, Takuya Okada

 


Wyobraźcie sobie świnkę, która wypadła z ciężarówki. Leży na drodze, poobijana i przerażona. Znajduje ją jakiś człowiek, chwyta za kark i wlecze do swojego chlewa, gdzie ją zamyka. Wiadomo, jak skończy się ta historia. A teraz wyobraźcie sobie, że to świnka znalazła człowieka. By być precyzyjną, zwierzoludź chodzący na dwóch nogach i mówiący (zwierzo)ludzkim głosem. Uratowany jest w szoku, a jego przerażenie tylko rośnie, choć otaczający go zwierzoludzie cały czas są ujmująco uprzejmi. Zapraszają go na pyszny obiad, później oprowadzają po farmie. Są przemili, mimo to jego przerażenie tylko rośnie. Nie bez powodu.

niedziela, 16 sierpnia 2026

"Wyspa niechcianych kobiet" Agata Komosa-Styczeń

„Od początku zdawał sobie sprawę, że placówką nie powinien kierować mężczyzna, bowiem wiązałoby się to ze zbyt dużym niebezpieczeństwem, iż zostanie on zmanipulowany przez niemoralne i pożądliwe rezydentki”.