niedziela, 23 sierpnia 2026

"Zwierzoludzie" tom 1 i 2, Takuya Okada

 


Wyobraźcie sobie świnkę, która wypadła z ciężarówki. Leży na drodze, poobijana i przerażona. Znajduje ją jakiś człowiek, chwyta za kark i wlecze do swojego chlewa, gdzie ją zamyka. Wiadomo, jak skończy się ta historia. A teraz wyobraźcie sobie, że to świnka znalazła człowieka. By być precyzyjną, zwierzoludź chodzący na dwóch nogach i mówiący (zwierzo)ludzkim głosem. Uratowany jest w szoku, a jego przerażenie tylko rośnie, choć otaczający go zwierzoludzie cały czas są ujmująco uprzejmi. Zapraszają go na pyszny obiad, później oprowadzają po farmie. Są przemili, mimo to jego przerażenie tylko rośnie. Nie bez powodu.

niedziela, 16 sierpnia 2026

"Wyspa niechcianych kobiet" Agata Komosa-Styczeń

Od początku zdawał sobie sprawę, że placówką nie powinien kierować mężczyzna, bowiem wiązałoby się to ze zbyt dużym niebezpieczeństwem, iż zostanie on zmanipulowany przez niemoralne i pożądliwe rezydentki”.

niedziela, 12 lipca 2026

"Taniec z Santa Muerte. Kobieca twarz narkobiznesu" Piotr Chomczyński

 „Kobiety odgrywają wiele ról. Wiesz, w tym kraju najbardziej poszukiwani są mężczyźni, to przede wszystkim ich się zachęca, by należeli do gangów. W przeciwieństwie do nas. My jesteśmy mniej wartościowe. Zatem to my z reguły bierzemy udział we wszystkim”.

wtorek, 30 czerwca 2026

"Kasperl i Margit" Maciej Płaza

Bądź odpowiedzią, nie tylko pytaniem, jesteś sekretem i jeśli go poznam, dowiem się wszystkiego, jesteś wróżbą i chcę wiedzieć, czy dobrą, czy złą, bądź dniem, a nie tylko nocą, choćby najsłodszą”.

Ty nie rozróżniasz, co dobre, a co złe.

Rozróżniam. Dobro to ciepło i jedza, zło to nędza, głód i buchta”.

sobota, 6 czerwca 2026

"Krajobraz widziany przez dym" Menyhért Lakatos

Pochodzę ze wsi, a lat mam tyle, że dobrze pamiętam strach, kiedy pojawiali się w niej Romowie, zwani wtedy Cyganami. Babcia z paniką w oczach zamykała dom i modliła się, żeby nie weszli na podwórko. Bo jak wejdą, ukradną kury, worek zboża albo cokolwiek innego, co będzie dla nich cenne. Pamiętam też, jak romscy mężczyźni grywali w tramwajach, a kobiety żebrały na chodnikach, trzymając w ramionach śpiące dzieci. Albo nagabywały, że powróżą i bardzo źle przyjmowały odmowę. „Krajobraz widziany przez dym” cofnął mnie do tych czasów, choć opowiada o okresie dużo wcześniejszym.