sobota, 6 czerwca 2026

"Krajobraz widziany przez dym" Menyhért Lakatos

Pochodzę ze wsi, a lat mam tyle, że dobrze pamiętam strach, kiedy pojawiali się w niej Romowie, zwani wtedy Cyganami. Babcia z paniką w oczach zamykała dom i modliła się, żeby nie weszli na podwórko. Bo jak wejdą, ukradną kury, worek zboża albo cokolwiek innego, co będzie dla nich cenne. Pamiętam też, jak romscy mężczyźni grywali w tramwajach, a kobiety żebrały na chodnikach, trzymając w ramionach śpiące dzieci. Albo nagabywały, że powróżą i bardzo źle przyjmowały odmowę. „Krajobraz widziany przez dym” cofnął mnie do tych czasów, choć opowiada o okresie dużo wcześniejszym.

wtorek, 28 kwietnia 2026

"Bestia z Monachium" Rory Clements

Niemcy, lata 30., ideologia nazizmu pełzająca w najlepsze po ulicach, świadomość tego, że już za parę lat, za parę lat… Przez pierwsze rozdziały zastanawiałam się, czemu ja to sobie zrobiłam? Co mnie opętało, żeby sięgać po kryminał, który dzieje się za czasów Hitlera?

wtorek, 7 kwietnia 2026

"Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece" Michiko Aoyama

Wszystkie wrażenia z lektury mogłabym zamknąć w jednym zdaniu: „Ta książka była milutka”. Milutka jak dobrze wychowany człowiek, z którym przyjemnie się rozmawia, ale do konwersacji dość szybko wkrada się nuda. Gadu gadu, jeden temat, drugi temat, a w międzyczasie dyskretnie zerkamy na zegarek. Ta książka była milutka, a ja przeczytałam ją z uprzejmości – jakbym wewnętrznie czuła, że porzucenie w trakcie sprawi jej przykrość. Nie pytajcie.

poniedziałek, 30 marca 2026

„Kapłanki, Amazonki i Czarownice" Jadwiga Żylińska

W dzieciństwie lubiłam mitologię. Zaczytywałam się w przygodach herosów, ale już wtedy irytowało mnie jedno – postępowanie Zeusa. Innych bogów też, żeby nie było, ale jego zapamiętałam najbardziej. Nie mogłam zrozumieć, czemu nie jest potępiany za liczne zdrady, czemu otwarcie/bezczelnie tłumaczy się małżonce, że musi, bo płodzi bogów. No wybaczcie, ja bym tego nie kupiła i już wtedy kibicowałam Herze.

poniedziałek, 23 marca 2026

"Zagłada puka do drzwi" T. Kingfisher

To książka-pocieszycielka dla samców, którzy myślą, że nie mają szansy zdobyć atrakcyjnej samiczki, bo są kurduplami. Chodzi mi konkretnie o gąsiory, ale jeśli ktoś uważa, że może tyczyć się i ludzi – szerokiej drogi w tej interpretacji.