Masturbacja, menstruacja, hemoglobina, taka sytuacja. Jeśli zagadnienia typu szeroko rozumiana seksualność czy cielesność (w tym okres i menopauza) wprawiają was w zażenowanie, darujcie sobie lekturę. „11%” nie bierze jeńców. Będziecie kiwać się w kącie, ewentualnie poczujecie niesmak i konsternację. Zabraknie jedynie wachlarza, żeby ostentacyjnie wachlować nim spocone z wrażenia policzki.
