Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Stusińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Stusińska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2022

"Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity" Ewa Stusińska


„Wydaje mi się, że jest to często „polski syndrom” (…) spowodowany wieloma czynnikami, m.in. wychowaniem, z którego pewne grupy świadomie i na siłę usunęły wszelkie wzmianki i informacje o najnaturalniejszej rzeczy na świecie – miłości fizycznej i radości z niej czerpanej. W ogóle wydaje mi się z listów, które otrzymuję z Polski, że przez wiele lat wpajano Wam, że odczuwanie jakiejkolwiek radości jest przestępstwem. Ale miarka się przebrała i uważam, że nadszedł czas, aby każdy sam, indywidualnie wybrał to, co mu odpowiada”.

Nie jest to wypowiedź z tego roku, sprzed roku ani nawet sprzed paru lat. To głos pewnej Szwedki odpisującej na listy czytelników „Cats”, pochodzący z 1990 roku. Przykra refleksja po ponad 30 latach – ów czas nie tylko nie nadszedł, ale wręcz zaczęliśmy się cofać w rozwoju.