Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabójca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabójca. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2025

"Jedyna prawda" Olle Lönnaeus

– Podobno zacząłeś szperać na własną rękę wokół śmierci Martena.
– Jeżdżę po ludziach, którzy biją mnie po mordzie. Tak wygląda to moje szperanie. Zaczyna mnie to cholernie męczyć.
– Dowiedziałeś się czegoś nowego?
– Właściwie nie. Kaznodzieja próbował zmiażdżyć mi czaszkę w łuparce do drewna, a Goran wcisnął mi do gęby rewolwer.

sobota, 30 lipca 2022

"Pielęgniarka" J.A. Corrigan

Doskonale skonstruowany thriller psychologiczny, w którym medyczne kwestie są pretekstem do zarysowania skomplikowanej intrygi, pełnej kłamstw, zawiedzionych nadziei i miłości. Szokujący zwrot akcji”.

Moim zdaniem powyższy opis lekko wprowadza w błąd. Może nie tyle mija się z prawdą, co generuje oczekiwania, których książka nie jest w stanie spełnić. Oczywiście, de gustibus i te sprawy. Niemniej uważam, że ktoś, kto nastawi się na pełną napięcia opowieść, od której nie da się oderwać, może być rozczarowany. Czemu? Już wyjaśniam.

niedziela, 17 października 2021

"W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów" Dean A. Haycock

Trafiła w moje ręce wyjątkowa pozycja, na której – co zauważyłam po recenzjach – niektórzy połamali sobie zęby. Jak można przeczytać z tyłu okładki, „dr Dean A. Haycock na stronach swojej książki w przystępny sposób objaśnia skomplikowane procesy, jakie zachodzą w mózgu człowieka”. Myślę, że wiele osób zwiodło sformułowanie „w przystępny sposób”. Dla kogoś zainteresowanego tą tematyką i na własną rękę poszerzającego wiedzę być może treść będzie przystępna. Dla laika, który chciałby się dowiedzieć, dlaczego ludzie popełniają okrutne zbrodnie – bynajmniej.

sobota, 28 sierpnia 2021

"Klatka dla niewinnych" Katarzyna Bonda

 

  • Ciekawa historia pełna zwrotów akcji? Jest.
  • Porządny research? Jest.
  • Poprawny, bogaty język? Jest.
  • Co zatem nie zagrało?

Nieskromnie przyznam, że uważam się za osobę oczytaną, choć nie pochłaniam już książek w takim tempie, a z pewnością nie w takiej liczbie jak w szkole średniej czy na studiach. Zwyczajnie brak mi na to czasu. Nie miewam problemów z rozumieniem tekstu ani ze skupieniem się na czytaniu. Uwielbiam Yrsę Sigurdardottir, która wymaga od czytelnika pełnej uwagi i zaangażowania. Najnowsze dzieło Katarzyny Bondy również nie sprawiło mi trudności. Niemniej przy Yrsie zdarzało mi się zarwać noc, aby poznać zakończenie, a „Klatkę dla niewinnych” odkładałam wiele razy. Gdzie tkwi problem?

sobota, 26 czerwca 2021

"Dama z blizną" Izabela Szylko

Czasami bywa tak, że nie łapiemy z kimś nici porozumienia. Niby się rozmawia, niby jest miło, ale nie ma tego „flow”, które sprawia, że tematy się nie kończą, a godziny mijają niepostrzeżenie. Ja miałam tak z tą książką. Wszystko klarownie, sensownie opisane, wątki podopinane, język staranny i bogaty, interesująca historia. A mimo to nie chwyciło.

sobota, 25 lipca 2020

"Bliżej, niż myślisz" Ewa Przydryga


Na początku myślałam, że czeka mnie kolejna historia kobiety o umyśle otumanionym lekami zmieszanymi z alkoholem. Taka „Dziewczyna z pociągu” w wersji polskiej, a nawet trójmiejskiej. Znów ktoś wpadł na pomysł poprowadzenia fabuły od jednego upojenia bohaterki do drugiego, do tego wrzucił do książki traumatyczną przeszłość i brak wiary otoczenia (w tym policji) w przedstawianą przez nią wersję. To już było. Co można dodać, żeby nie wyszło, że to odgrzewany kotlet?

sobota, 24 sierpnia 2019

"Groteska" Natsuo Kirino


Czytanie Natsuo Kirino przypomina mi pobyt w ciemnym, zatęchłym miejscu. W pieczarze o ścianach pokrytych oślizgłą mazią, z grząskim dnem, w którym można stracić but i sufitem, z którego kapie woda. Kiedy wychodzisz na zewnątrz, wciąż masz gęsią skórkę na ramionach. I poczucie, że całe ciało wraz z ubraniem przesiąknęło wilgocią i fetorem zgnilizny. Trzęsiesz się, mimo że świeci słońce, niebo jest czyste i słychać śpiew ptaków.

sobota, 13 kwietnia 2019

"Prawdziwy świat" Natsuo Kirino


Natsuo Kirino tworzy światy, po których trudno mi się swobodnie poruszać. Poznaję je ze zmarszczonym czołem i ściśniętym sercem, a kiedy je opuszczam, długo siedzę w milczeniu. W głowie kłębi się masa myśli, ale żadnej nie udaje mi się schwytać i sformułować w coś sensownego. "Prawdziwy świat" to moja druga, po "Ostatecznym wyjściu", książka tej autorki. Sięgnęłam po nią, choć nie bez wahania. Długo się zastanawiałam, czy chcę, czy naprawdę chcę znów wejść w tę japońską rzeczywistość, surową, oschłą i zimną, a jednocześnie tak rozdygotaną emocjonalnie. Zbudowaną ze skrajności, zaskakującą czytelnika jak widok mężczyzny w garniturze, który bez skrępowania przegląda w metrze czasopismo pornograficzne. Z kamienną, wręcz znudzoną miną.

piątek, 8 marca 2019

"Ostateczne wyjście" Natsuo Kirino


Dziwna to była lektura... Dzieło Natsuo Kirino to ciężka, mroczna i duszna książka o tym, jak bardzo i w jak różny sposób można mieć beznadziejne życie. Nie wiedziałam, której bohaterce współczuję mocniej: prześlicznej Yayoi, bitej i zdradzanej przez męża hazardzistę, Yoshie, zmagającej się z samotną opieką nad nastoletnią córką i obłożnie chorą teściową, czy Masako, żyjącej w miarę zamożnie (a raczej niebiednie) z mężem i synem, nie tyle razem, co obok, w zimnej i obojętnej komórce społecznej zwanej rodziną. Jest jeszcze jedna bohaterka - Kuniko, antypatyczna, zawistna, pazerna i zwyczajnie głupia, zakompleksiona i jednocześnie pozbawiona samokrytycyzmu. Wobec niej nie byłam w stanie wykrzesać nawet odrobiny sympatii czy współczucia.

piątek, 15 grudnia 2017

"Głębiej niż grób" Tami Hoag

glebiej niz grob 2 

Wyobraź sobie, że zostałeś uwięziony we własnym ciele - w ciszy i ciemnościach. Masz przebite bębenki, zaklejone usta i oczy. W panice trudno ci nawet ustalić, w jakiej pozycji się znajdujesz. Kiedy się potkniesz, o upadku powiadomi cię dopiero ból zderzenia z podłogą. Twój oprawca ma nad tobą pełną kontrolę, napawa się twoim strachem. Wiesz, że nic cię nie uratuje. Jesteś bezradny. Tak właśnie czuje się każda ofiara seryjnego zabójcy, którego władze Oak Knoll, niedużego miasteczka w południowej Kalifornii, boją się nazwać seryjnym zabójcą. Tak jakby miało go to powstrzymać.