Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inwigilacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inwigilacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 lipca 2021

"Jezioro" Arnaldur Indridason


Trup z szafy potrafi wypaść nawet po wielu latach. Te konkretne zwłoki, z książki, ukazały się przypadkowym oczom, kiedy drastycznie obniżył się poziom wody w jeziorze Kleifarvatn. Tkwiły na dnie całe lata, obciążone radzieckim sprzętem szpiegowskim. Aparatura przygniatała je dosłownie i w przenośni, jako symbol zdrady i hańby, coś na podobieństwo publicznie ścinanych włosów kochanek nazistów, czy wozu z gnojem, na którym tryumfalnie wywieziono Jagnę z "Chłopów".

niedziela, 2 maja 2021

"Miasto duchów" Ben Creed (recenzja przedpremierowa)


Jakie to było dobre! Jakie to było przemyślane, porządnie napisane, prawdziwe i mocne! Dawno nie czytałam tak świetnego kryminału i ciągle jestem pod dużym wrażeniem. „Miasto duchów” to jedna z tych książek, dla których zarywa się noc, a później myśli nad nią, myśli i przeżywa. Rewelacja!

sobota, 16 lutego 2019

"Vox" Christina Dalcher (recenzja przedpremierowa)


Ledwie pojawiły się pierwsze wzmianki o "Vox", mirki pisały: "Babom wolno mówić tylko sto słów dziennie? Raj!", ewentualnie: „W Arabii Saudyjskiej spróbujcie z tym tematem!” Coś w stylu: "Feminizm? Wychodzę!" Bo u nas to co innego, kobietom wolno wszystko. Nikt ich nie bije i nie gwałci. Zazwyczaj. I nawet wolno im się bezkarnie odezwać w towarzystwie. A kiedy gwałcone latami wywalczą odszkodowanie, pan o wyglądzie rubasznego wuja, co to lubi na weselu poobłapiać młódki, stwierdza, że „nawet ku#wa tyle nie zarobi”. I uśmiecha się dobrotliwie do kamerzysty, ubawionego równie jak on. Oj tam oj tam, panie, przewraca się im w głowach.