Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sebastian Fitzek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sebastian Fitzek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2019

"Pasażer 23" Sebastian Fitzek


Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę z szerokim uśmiechem czytać ostatni rozdział makabrycznego kryminału. I całkiem niedawno pisałam, że czułam się jak na karuzeli, czytając "Zapisane w kościach", bo autor tak zarzucał czytelnika nowymi tropami, że zasypał go nimi po uszy. Nie wiedziałam, co piszę, bo nie znałam wtedy Fitzka! To dopiero rollercoaster! Mogę górnolotnie stwierdzić, że "Pasażer 23" wywołał we mnie ogrom przeróżnych emocji, od zdziwienia (że istnieją sposoby dręczenia człowieka, które mnie zaskakują. A na widok kartki papieru długo jeszcze będę mieć ciarki na plecach), przez obrzydzenie (czynami dorosłych) po rozbawienie, którego nie spodziewałam się czuć przy tego typu książce.