Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toksyczna miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toksyczna miłość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2025

"Sovereign" Raya Morris Edwards


– Czy będziesz moim zwierzaczkiem? – pyta.
Kiwam głową, czując suchość w ustach.
– Mów do mnie, gdy zadaję pytanie – przypomina mi. – Czy będziesz moim małym, brudnym zwierzakiem i pozwolisz mi doprowadzić swoją p*zdę do ruiny?
– Tak, panie – mówię, z trudem łapiąc powietrze. – Już dla nikogo innego się nie nadam.

Dark cowboy romance BDSM z dużą różnicą wieku – to nie miało szansy mi się spodobać. Czemu się zgłosiłam? Z ciekawości. Gdyby książka była napisana dobrze, oceniłabym ją pozytywnie, mimo niechęci do age gap i relacji uległa – dominujący. Tyle że „Sovereign” wypalił mi w mózgu sporo pikseli. Zdiagnozowałam u siebie zespół Tourette'a, bruksizm i przyspieszoną menopauzę. Zadręczałam otoczenie cytatami, żeby nie cierpieć w samotności. Dzieliłam się frustracją, a teraz, po skończeniu, czuję się jak koń po westernie. Oni pewnie też.

wtorek, 20 czerwca 2023

"Przebudzenie księżyca" Elizabeth Hand

Na Uniwersytecie Świętego Jana rozpoczyna się kolejny rok akademicki. Tajemnicza organizacja czeka na znak. A raczej na Znak. Trójka studentów poznaje się na sali wykładowej, nie mając pojęcia, że już pierwsza rozmowa zmieni ich życie na zawsze. Ambitna archeolożka przeprowadza rytuał z użyciem znalezionej na wykopaliskach lunuli. Ona również nie zdaje sobie sprawy, że przypieczętowała swój los.

środa, 1 marca 2023

"Ariadna" Jennifer Saint

Pamiętam, jak natknęłam się na pytanie popularnej polskiej autorki zadane fance. „Jak poradziłaś sobie z tymi emocjami?” Rozmawiały o niesamowicie dramatycznym rzekomo fragmencie, który akurat miałam okazję przeczytać. Pamiętam swojego łotdefaka. Kobieto, o co ci chodzi? Emocje jak na grzybach (i nie mam na myśli strachu, że jakiś typ w lesie pomyli cię z dzikiem)!

Pamiętam, jak autor komedii kryminalnych zdradził swoim fanom, że kiedy pisze kolejne scenki, czasami śmieje się sam do siebie. Skądinąd to sympatyczny człowiek, ale byłam w stanie przebrnąć tylko przez pierwszą część jego serii.

piątek, 25 listopada 2022

"Lunia i Modigliani" Sylwia Zientek

Tak trudno rozgryźć Modiego. Nikt z nas nie rozumie tego człowieka. Jest w nim jakaś skaza, jakieś rozdarcie, wielka pustka domagająca się zaspokojenia, ale kto może wiedzieć, skąd się to bierze? Nie śmiem nawet snuć domysłów, co to może być”.

sobota, 29 października 2022

"Więzy krwi" J.T. Ellison

 

Mieliście kiedyś krew na rękach?

Nie w przenośni. Zupełnie dosłownie.

Ja miałam. Jest ciepła. Zaskakująco gładka i lepka jak dobry balsam do ciała. Do tego śliska, jeśli wypłynie jej wystarczająco dużo”.

sobota, 30 lipca 2022

"Pielęgniarka" J.A. Corrigan

Doskonale skonstruowany thriller psychologiczny, w którym medyczne kwestie są pretekstem do zarysowania skomplikowanej intrygi, pełnej kłamstw, zawiedzionych nadziei i miłości. Szokujący zwrot akcji”.

Moim zdaniem powyższy opis lekko wprowadza w błąd. Może nie tyle mija się z prawdą, co generuje oczekiwania, których książka nie jest w stanie spełnić. Oczywiście, de gustibus i te sprawy. Niemniej uważam, że ktoś, kto nastawi się na pełną napięcia opowieść, od której nie da się oderwać, może być rozczarowany. Czemu? Już wyjaśniam.

niedziela, 3 lipca 2022

"Nie wierzcie jej" Jane Heafield (recenzja przedpremierowa)

Poznacie dwie wersje tej historii. Musicie jednak wiedzieć, że Mary kłamie. Dlatego nie wierzcie jej, nie wierzcie w ani jedno słowo. Tylko moja opowieść jest prawdziwa. A wszystko zaczęło się od perfidnego oskarżenia...”

Każde słowo, które wypluwa z siebie Lucy, jest kłamstwem. Weźcie jej łgarstwa i spalcie, a popiół zakopcie. Nie wierzcie jej: teraz, wtedy, nigdy. Usłyszycie ode mnie prawdę na temat tego, co zaszło; nie jedną z wersji zdarzeń, prawdę. A wszystko zaczęło się od okropnego przeczucia, że coś jest nie w porządku...”

sobota, 28 maja 2022

"Nikt, tylko my" Laure van Rensburg (recenzja przedpremierowa)

Kojarzycie filmy, w których na dzień dobry poznaje się zakończenie, aby w ciągu dwóch godzin śledzenia fabuły zdążyć o nim zapomnieć? Kiedy dobijamy do finału, jesteśmy bardzo zaskoczeni sposobem, w jaki potoczyła się historia. Na ten moment przychodzi mi do głowy jedynie „W sieci zła” z 1998 roku. Na początku słyszymy: „Opowiem wam o tym, jak omal nie umarłem”, a potem widzimy głównego bohatera (Denzel Washington), który mknie przed siebie w szaleńczym pędzie. Po krótkiej chwili opada z sił, zalega w śniegu i nieruchomieje. W „Nikt, tylko my” na pierwszej stronie czytamy:

Dom opowie im, co się wydarzyło. Wszystko tutaj pragnie opowiedzieć swoją historię. Mówią, że prawda nas wyzwoli.

Są w błędzie”.

sobota, 19 czerwca 2021

"Morderczynie i psychopatki" Nahlah Saimeh

Zainteresowałam się tym tytułem, gdy tylko zobaczyłam pierwsze wzmianki. „Morderczynie i psychopatki. Szokujące historie z praktyki psychiatry sądowego” – czyż nie brzmi to fascynująco? Zwłaszcza dla miłośnika kryminałów lub osoby, która lubi co jakiś czas zanurzyć się w psychice zabójcy i sięgnąć po reportaż o zbrodni. Autorka skupiła się na trudnych przeżyciach, dzieciństwie oraz skomplikowanym świecie wewnętrznym bohaterek, próbując ocenić, na ile były świadome konsekwencji swoich czynów. Przeanalizowała źródła ich zaburzeń, aby dostarczyć sądowi jak najpełniejszy rys psychologiczny. Czy udało jej się przy tym zaciekawić odbiorcę – czyli mnie?

wtorek, 6 kwietnia 2021

"Ty będziesz następna" Jennifer Hillier (recenzja przedpremierowa)


Czternaście lat temu Georgina Shaw (dla przyjaciół Geo) ostatni raz widziała Angelę Wong żywą. Kiedy zeznawała na sali sądowej, tylko raz spojrzała na oskarżonego, dawnego ukochanego, szerszemu gronu znanego jako Dusiciel ze Sweetbay. Czternaście lat temu Calvin James nie tylko zgwałcił jej najlepszą przyjaciółkę. Później udusił ją, rozczłonkował i wspólnie z Geo zakopał w lesie za jej domem. To właśnie usłyszeli zebrani w sądzie, w tym rodzina Angeli oraz narzeczony Geo. Chwilę później były narzeczony. Gdy przesłuchanie dobiegło końca, z hukiem zawaliła się kariera Georginy, jej życie prywatne legło w gruzach, a ona sama miała zaraz trafić do więzienia na pięć długich lat. Prawda wyszła na jaw. Czyżby?

piątek, 30 października 2020

"Rytuał" Greta Drawska


Bywa, że nienawiść jest tak wielka, że już nawet nie wiadomo, skąd się wzięła. Ktoś kiedyś kogoś skrzywdził, a na pewno ktoś poczuł się skrzywdzony. Narastała latami, rozlewając się na rodzinę, bliższych i dalszych znajomych, ale wcale nie traciła na mocy. Z czasem zapomniano, gdzie wybiło jej źródło, na świat przyszły nowe pokolenia, a ona nieprzerwanie zatruwała umysły.

sobota, 1 sierpnia 2020

"Ostatni lot" Julie Clark


Ależ bym chciała obejrzeć ekranizację tej książki! To thriller przez duże „T”, wciągający od pierwszych stron i nabierający pędu z każdym kolejnym rozdziałem. Brzmię, jakbym namolnie go reklamowała? Bo tak jest. Żałuję, że jeszcze przed przeczytaniem obiecałam go oddać, bo chętnie zostawiłabym go na półce. No ale słowo się rzekło, kobyłka u płota, a kod przesyłki wygenerowany. No i frunie już do mnie najnowsza Yrsa, więc... Leć, „Ostatni locie” i ciesz innych!

niedziela, 15 marca 2020

"Nic o mnie nie wiesz" E.G Scott


Trzy razy porzucali mnie mężczyźni. Dwa razy umierałam. Co mnie zabije, to mnie wzmocni”.

Nic o mnie nie wiesz” to rezultat współpracy dwójki pisarzy, Elizabeth Keenan i Grega Wandsa, publikujących pod pseudonimem E.G. Scott. Na okładce widnieje zachęcający blurb: „Czyta się z zapartym tchem. Mistrzowska półka”. Nie mogę tego potwierdzić, bo w moim przypadku powtórzyła się sytuacja, jaką przechodziłam z „Reputacją” Marcina Kiszeli. Jedną i drugą książkę czytałam na raty, a przez niektóre fragmenty wręcz brnęłam jak przez zaspy. Pod wiatr. Za to, po przespaniu się z wrażeniami, jedną i drugą pozycję uważam za całkiem niezłą. Choć jeśli chodzi o „Reputację”, jestem pod dużym wrażeniem, a dla dzieła E.G. Scott bardzo staram się być sprawiedliwa. Dlaczego? O tym dalej.

niedziela, 23 lutego 2020

"Dziewczyna, którą znałaś" Nicola Rayner (recenzja przedpremierowa)


Debiut brytyjskiej autorki przypomniał mi, czemu tak lubię thrillery psychologiczne. Nie mam nic przeciwko kryminałom a'la Carter, pisanym wyłącznie dla rozrywki, skupionym na akcji i brutalności. Raz na jakiś czas można, ale na dłuższą metę nudzą mnie płytkością. „Dziewczyna, którą znałaś” kładzie nacisk nie na śledztwo, a na tajemnicę, która wygodnie umościła się w ludzkiej pamięci. I uwiera. Zwłaszcza Alice, której, mimo licznych prób, nie wychodzi wmawianie sobie, że uporała się z przeszłością męża. Gdy pewnego dnia wydaje jej się, że widzi kobietę przypominającą Ruth, coś w niej pęka i postanawia odkryć, co tak naprawdę stało się w St Anthony's.

wtorek, 28 stycznia 2020

"Krok trzeci" Bartosz Szczygielski (recenzja przedpremierowa)


Czuję się jak stringi wirujące w pralce bohaterki. W głowie mnóstwo myśli, a nad nią miga co najmniej kilka znaków zapytania. Panie Autorze, co to było?

wtorek, 19 listopada 2019

"Festiwal" Andrzej Dziurawiec


Nie wiem, czy ta książka podobała mi się, czy nie. Zdaję sobie sprawę, że to dziwne, ale to chyba jeden z tych tytułów, z którymi trzeba się przespać. Tyle tu tego, że czuję się, jakbym wyszła z wirówki. Jak gej, to od razu w peniuarze, a do tego – żeby było dziwniej – ze szczekającą papugą. Jak feministka, to z „pełnym niedźwiadkiem” (który robi takie wrażenie na policjancie, że aż musi kilkukrotnie pytać innych ludzi, czy ich to nie dziwi. Ten niedźwiadek.). Jak klub LGBT-friendly, to bywalcy tak barwni i nietypowi, że heteryk ubrany na czarno rzuca się w oczy jak Siuks w warszawskim Mordorze.

wtorek, 12 listopada 2019

"Rytuały wody" Eva García Sáenz de Urturi


To wspaniałe, gdy zdobywa się dużą popularność już pierwszą książką, ma to jednak i mniej przyjemną stronę. Głównym problemem, z jakim borykają się znakomite debiuty, są (często nierealne) oczekiwania czytelników. Nie ma możliwości trafienia we wszystkie gusta, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że historia jest zbyt nudna, za bardzo kontrowersyjna, opisana zbyt rozwlekle, pomija zbyt wiele wątków, jest zbyt krwawa, za mało krwawa... Tak właśnie stało się z drugą częścią Trylogii Białego Miasta. Poniżej będę co nieco spojlerować wydarzenia z „Ciszy...”, więc jeśli ktoś jej nie czytał, a się przymierza, niech nie czyta dalej ;)

niedziela, 20 października 2019

"Pasażer 23" Sebastian Fitzek


Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę z szerokim uśmiechem czytać ostatni rozdział makabrycznego kryminału. I całkiem niedawno pisałam, że czułam się jak na karuzeli, czytając "Zapisane w kościach", bo autor tak zarzucał czytelnika nowymi tropami, że zasypał go nimi po uszy. Nie wiedziałam, co piszę, bo nie znałam wtedy Fitzka! To dopiero rollercoaster! Mogę górnolotnie stwierdzić, że "Pasażer 23" wywołał we mnie ogrom przeróżnych emocji, od zdziwienia (że istnieją sposoby dręczenia człowieka, które mnie zaskakują. A na widok kartki papieru długo jeszcze będę mieć ciarki na plecach), przez obrzydzenie (czynami dorosłych) po rozbawienie, którego nie spodziewałam się czuć przy tego typu książce.

poniedziałek, 23 września 2019

"Zapisane w kościach" Simon Beckett


No i poznałam Słynnego Pisarza, jednego z tych, co to nie wypada nie znać. Poznałam i nawet mi się podobało, choć jest parę „ale”. Rzadko mam okazję zaczynać serię od pierwszego tomu i tym razem nie było inaczej. Nie uważam jednak, żebym wiele na tym straciła. Po dotarciu do zakończenia cieszę się, że nie zaczęłam od trzeciego.

sobota, 24 sierpnia 2019

"Groteska" Natsuo Kirino


Czytanie Natsuo Kirino przypomina mi pobyt w ciemnym, zatęchłym miejscu. W pieczarze o ścianach pokrytych oślizgłą mazią, z grząskim dnem, w którym można stracić but i sufitem, z którego kapie woda. Kiedy wychodzisz na zewnątrz, wciąż masz gęsią skórkę na ramionach. I poczucie, że całe ciało wraz z ubraniem przesiąknęło wilgocią i fetorem zgnilizny. Trzęsiesz się, mimo że świeci słońce, niebo jest czyste i słychać śpiew ptaków.