Podczas czytania literatury japońskiej zawsze towarzyszy mi to samo przedziwne uczucie. Tylko przy niej, przy żadnej innej. To smutek, melancholia, wrażenie, że czytam o czymś, co było tak dawno, że przeminęło już wszystko, nawet emocje. To poczucie wyobcowania i totalnego niezrozumienia bohaterów, bardzo niekomfortowe i uciskające. Na ostatniej stronie łapię się na myśli, że (znowu) nie polubiłam żadnej z poznanych osób. Z żadną nie chciałabym porozmawiać dłużej niż kilka minut, a na pewno nie umówiłabym się na kawę. Nie wiem, czy to kwestia różnic kulturowych, czy chodzi o coś jeszcze.
poniedziałek, 1 kwietnia 2024
niedziela, 19 marca 2023
"Szczelina" Jozef Karika
Kolejna dobra książka na moim czytelniczym koncie, którą oceniam z dystansem. Dobra, ale nie wyrwała z butów. Dobra, ale nie zrobiła takiego wrażenia, jak mogłaby zrobić. I to wcale nie ze swojej winy. Ano bywa tak, że dany tytuł trafi na zły czas – i nieszczęsna „Szczelina” właśnie tak u mnie trafiła. Co nie znaczy, że spotkanie było nieudane.
Może byłoby inaczej, gdybym nie poznała wcześniej fabuły. I nie obejrzała ekranizacji. Może to był błąd, bo zniknęła ciekawość, z którą podchodziłam do tej historii na samym początku. Później pojawił się czytelniczy zastój i... nie trzeba więcej dodawać. Dlatego staję dziś z boku i chwalę tę książkę, aby być sprawiedliwą. Żałuję tylko, że z powodu czegoś, co nazwę szeroko rozumianym złym czasem, nie dane mi było poczuć wszystkich emocji.
niedziela, 18 września 2022
"Zaginione dziecko" Emily Gunnis
Dzieci pamiętają o wiele więcej, niż przypuszczamy. Znacznie więcej, niż sądzą dorośli – a nierzadko więcej, niż same chciałyby pamiętać. Mogą nosić w sobie mroczne wspomnienia całymi latami. Niektóre tajemnice zostaną zabrane do grobu, inne wyjdą na światło dzienne. Te drugie, mimo iż pozornie zakopane głęboko w podświadomości, oddziałują negatywnie na życie osoby, która je nosi. Dopóki się z nimi nie zmierzy, nie uwolni się od koszmarów z przeszłości.
sobota, 24 lipca 2021
"Zakochany przez przypadek" Yoav Blum
Nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby znajoma na Instagramie nie porównała jej do „Cyrku nocy” Erin Morgenstern. Przy okazji dziwiła się, że tak podobne pozycje spotkały się z tak odmienną reakcją czytelników. Jedna zrobiła furorę, o drugiej mało kto słyszał. A jeśli słyszał i kupił, to się rozczarował. Mogę się mylić, ale moim zdaniem „Zakochany przez przypadek” nie wzbudził zainteresowania polskich czytelników z winy wydawnictwa.
sobota, 26 czerwca 2021
"Dama z blizną" Izabela Szylko
Czasami bywa tak, że nie łapiemy z kimś nici porozumienia. Niby się rozmawia, niby jest miło, ale nie ma tego „flow”, które sprawia, że tematy się nie kończą, a godziny mijają niepostrzeżenie. Ja miałam tak z tą książką. Wszystko klarownie, sensownie opisane, wątki podopinane, język staranny i bogaty, interesująca historia. A mimo to nie chwyciło.
sobota, 6 marca 2021
"Mój tata panda" James Gould-Bourn
niedziela, 24 stycznia 2021
"Tuż za ścianą" Louise Candlish
Cyklicznie robię czystki na FB, ale zawsze należę przynajmniej do kilku grup. Próbka badawcza może i marna, ale i tak stawiam tezę, że najbardziej zawistne osoby siedzą w grupach o urządzaniu wnętrz i ogrodów. Co rusz bulgocze tam jak w kociołku, bo ktoś pyta o radę, czym odgrodzić się od sąsiadów. Czasem państwo przyjeżdżają z miasta i zdziwieni, że mają kury za płotem, ale nierzadko trafi się sąsiad z piekła rodem. Złośliwy, bo tak. Najwyraźniej niektórzy odbierają te wątki osobiście, a w opisywanym sąsiedzie widzą siebie. Typ podlał ci tuje randapem? Może przez przypadek. Strzela z wiatrówki do twoich kotów? Porozmawiaj z nim, może jest samotny. Wyzywa cię przez siatkę? Zaproś go na wódkę, z sąsiadem trzeba żyć w zgodzie. Ktoś opisuje problem nadający się do zgłoszenia na policję (lub do wręczenia komuś złotej monety)? „Ech, jacy ci ludzie dziś kłótliwi... Jak dobrze, że ja mam cudownych sąsiadów!” Ciekawe, co tacy by rzekli, gdyby przyszło im zamieszkać na Lowland Way.
wtorek, 22 grudnia 2020
"Prosta sprawa" Wojciech Chmielarz
Jeśli nie lubisz pikantnych dań, w restauracji nie zamawiasz pikantnego dania. A jeśli już, nie wystawiasz niskiej oceny lokalowi, bo dostałeś danie, które ci nie podeszło. Z przyzwoitości wypadałoby też nie zaniżać oceny samemu daniu tylko dlatego, że jest pikantne, a ty takich nie jadasz. Prosta sprawa.
sobota, 3 października 2020
"Man size" Daniel Wołyniec
Czytałam „Man size” na raty przez prawie dwa miesiące, ale nie dlatego, że książka mnie nudziła. To prawie 550 stron, których po prostu nie powinno się czytać szybko. Trochę zeszło mi też z recenzją, ale niełatwo pisać, kiedy w głowie chichocze Korwin-Mikke, przewijają się dzieci z Trzeciego Świata, które zazdroszczą sztucznego wąsa, spis cudzołożnic, "wegański syf w stylu falafla" czy moja wyszukiwarka, pełna... dziwnych haseł.
sobota, 25 lipca 2020
"Bliżej, niż myślisz" Ewa Przydryga
Na początku myślałam, że czeka mnie kolejna historia kobiety o umyśle otumanionym lekami zmieszanymi z alkoholem. Taka „Dziewczyna z pociągu” w wersji polskiej, a nawet trójmiejskiej. Znów ktoś wpadł na pomysł poprowadzenia fabuły od jednego upojenia bohaterki do drugiego, do tego wrzucił do książki traumatyczną przeszłość i brak wiary otoczenia (w tym policji) w przedstawianą przez nią wersję. To już było. Co można dodać, żeby nie wyszło, że to odgrzewany kotlet?
sobota, 11 lipca 2020
"Wyrwa" Wojciech Chmielarz
Na początku myślałam, że to opowieść o żałobie, o przeżywaniu bólu po stracie ukochanej osoby. Myślałam tak, kiedy minęłam połowę książki i kiedy dotarłam do ostatniej strony. Bo to JEST opowieść o żałobie. Ale nie tylko. To także historia mężczyzny, który uświadomił sobie, że nie znał swojej żony. Mimo dwójki dzieci i długiego stażu małżeńskiego ich drogi tak naprawdę się rozeszły, a on od dłuższego czasu żył pod jednym dachem z obcą kobietą.
piątek, 1 maja 2020
"Na progu zła" Louise Candlish
wtorek, 28 kwietnia 2020
"Powódź" Paweł Fleszar
„Do wczoraj nie zdawałam sobie sprawy, jak poważna jest sytuacja. Dopiero wieczorem, kiedy wracałam z pracy, zobaczyłam, jak bardzo Wisła wyszła z brzegów. Przejeżdżałam przez Most Kotlarski i rzuciły mi się w oczy latarnie głęboko zanurzone w wodzie. Masakra! Kilka miejscowości zostało przesiedlonych, bo tak je zalało, pozamykano niektóre ulice, a dzisiaj doszły jeszcze mosty. I pada, ciągle pada”.
niedziela, 5 kwietnia 2020
"Zabobon" Ahsan Ridha Hassan
niedziela, 15 marca 2020
"Nic o mnie nie wiesz" E.G Scott
sobota, 18 stycznia 2020
"Ranczo Fantazja. Tom 1. Droga w nieznane" Oliwia Natecka
wtorek, 18 czerwca 2019
"Zielone jabłuszko" Izabela Sowa
piątek, 8 marca 2019
"Ostateczne wyjście" Natsuo Kirino
Dziwna to była lektura... Dzieło Natsuo Kirino to ciężka, mroczna i duszna książka o tym, jak bardzo i w jak różny sposób można mieć beznadziejne życie. Nie wiedziałam, której bohaterce współczuję mocniej: prześlicznej Yayoi, bitej i zdradzanej przez męża hazardzistę, Yoshie, zmagającej się z samotną opieką nad nastoletnią córką i obłożnie chorą teściową, czy Masako, żyjącej w miarę zamożnie (a raczej niebiednie) z mężem i synem, nie tyle razem, co obok, w zimnej i obojętnej komórce społecznej zwanej rodziną. Jest jeszcze jedna bohaterka - Kuniko, antypatyczna, zawistna, pazerna i zwyczajnie głupia, zakompleksiona i jednocześnie pozbawiona samokrytycyzmu. Wobec niej nie byłam w stanie wykrzesać nawet odrobiny sympatii czy współczucia.


















