Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Marginesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Marginesy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 stycznia 2024

"Szadź" Igor Brejdygant

No i skończyłam. Dotarłam do ostatniej strony książki, którą wypożyczyłam tylko dlatego, że autora polecał jego brat – moja nowa wielka miłość, Krzysztof Zalewski. Zasiadłam do lektury z ogromnym kredytem zaufania dla twórcy. Już w trakcie czytania zdałam sobie sprawę, że pisarz nie spełnił moich oczekiwań, co nie znaczy, że „Szadź” mi się nie podobała. Ale spokojnie, niżej wyjaśniam, o co dokładnie mi chodzi.

środa, 3 stycznia 2024

"Chłopki. Opowieść o naszych babkach" Joanna Kuciel-Frydryszak


Ta książka to odpowiedź na bajania, że kiedyś było lepiej. Ludzie żyli ze sobą -dziesiąt lat, a dziś nic, tylko rozwodziliby się po miesiącu. Kobietom przewróciło się w głowie, hipergamia, kariera (w korpo) ważniejsza niż dzieci... Niedawno czytałam komentarze pod artykułem o „bezwnukowiu”. „Emancypacja Kobiet i ich dążenie do zdobycia jak najlepszego wykształcenia NA PEWNO ODBIJA SIĘ NA RODZINIE I WIDAĆ TO W TRENDACH DEMOGRAFICZNYCH WSZYSTKICH PAŃSTW Z KRĘGU KULTURY ZACHODNIEJ” (pisownia oryginalna). A kiedyś było lepiej.

sobota, 30 kwietnia 2022

"Spacerujący z książkami" Carsten Henn

Rozumiał ludzi, którzy zbierają książki, tak jak inni znaczki pocztowe. Którzy chętnie przesuwają wzrokiem po ich grzbietach, bo w książkach mieszkają inni ludzie, z którymi czują pewną więź - a to dlatego, że dzielą te same losy. Albo chętnie by je dzielili. Którzy otaczają się książkami, jakby były ich dobrymi przyjaciółmi, z którymi wynajmują wspólne mieszkanie”.

sobota, 6 marca 2021

"Mój tata panda" James Gould-Bourn

Trafiła do mnie pięknie wydana książka o pandzie, która pomogła pewnemu chłopcu odzyskać mowę. Panda była brzydka i śmierdząca, nazywano ją skunksem, szczurem albo fretką z parchem. A chłopiec mógł mówić, ale z pewnych powodów nie chciał. Nie o to jednak tu chodzi. James Gould-Bourn ukończył półroczny kurs kreatywnego pisania, aby móc opowiedzieć czytelnikom słodko-gorzką historię o stracie i żałobie, a także o naprawianiu relacji między ojcem i synem. Uważam, że mu wyszło, choć zrobił to w specyficzny sposób.

wtorek, 22 grudnia 2020

"Prosta sprawa" Wojciech Chmielarz

 

Jeśli nie lubisz pikantnych dań, w restauracji nie zamawiasz pikantnego dania. A jeśli już, nie wystawiasz niskiej oceny lokalowi, bo dostałeś danie, które ci nie podeszło. Z przyzwoitości wypadałoby też nie zaniżać oceny samemu daniu tylko dlatego, że jest pikantne, a ty takich nie jadasz. Prosta sprawa.

piątek, 17 kwietnia 2020

"Trzy kobiety" Lisa Taddeo


Na początku był Zachwyt. Rósł z każdą przewróconą stroną, z każdym prostym a jednocześnie zaskakująco błyskotliwym zdaniem. Genialnie napisany tekst, perfekcyjny tłumacz, a do tego buńczuczny feminatyw, od którego odbiją się wszyscy heheszkujący zwolennicy tradycji. Aż się uśmiechnęłam do tej świadkini, która wywoła na niejednym pyszczku kwaśny uśmieszek. W każdym razie czytałam z podziwem i mogłabym cytować co drugie zdanie. A potem skończył się prolog.

niedziela, 5 kwietnia 2020

"Zabobon" Ahsan Ridha Hassan


Lubię zdania napęczniałe od wielosensów. Treść właściwą zaplątaną w dygresjach, gdy akcja stoi w miejscu, mimo poruszenia dziesiątek tematów. Ale zdaję sobie sprawę, że ten niekończący się strumień świadomości, myślowy „patataizm” może zmęczyć. Zamiast porwać czytelnika z nurtem rzeki, może go sponiewierać, poobijać po kamieniach i wyrzucić na brzeg, obolałego i ciężko łapiącego oddech. Dodajmy do tego, że dziś dobra książka to dla wielu taka, która „szybko się czyta”. Z tego powodu „Zabobon” nie ma szans przypaść do gustu masowemu odbiorcy.