Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Abramowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Abramowicz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2020

"Zakonnice odchodzą po cichu" Marta Abramowicz


Zakony psują dobrych ludzi, idealistów, którzy chcą czegoś więcej. Jesteś zachęcana, by ślepo wierzyć, nawet jeśli się nie zgadzasz. Czarne jest białe, białe czarne. Masz to przyjąć w imię ślepego posłuszeństwa. Ja tak robiłam. To był gwałt na umyśle”.

Kiedy sięgałam po „Zakonnice odchodzą po cichu”, niby wiedziałam, co mnie czeka, ale i tak ciśnienie podnosiło mi się z każdą przewróconą kartką. Na ledwo dwustu stronach autorka zgromadziła masę danych na temat, który wcześniej niewielu miało odwagę poruszyć: życie w żeńskim zakonie – i po nim. Trudno stwierdzić, który etap był trudniejszy do zbadania, wiadomo jedynie, że to tabu. Byłym zakonnicom nie wolno brakuje czasu, żeby o tym rozmawiać. Matki przełożone patrzą surowo i odradzają pisanie, bo „nic dobrego z tego nie wyniknie”. Bracia, którzy zgodzili się wypowiedzieć, proszą, żeby nie podawać nazwy ich zakonu.