Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polowanie na czarownice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polowanie na czarownice. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 stycznia 2023

"Trzeci znak" Yrsa Sigurdardóttir


Niczego nie przeczytałam, więc wrzucam starą recenzję, żeby blog mi się nie przykurzył ;)

W końcu nadszedł czas na pierwszą część serii o Thorze Gudmundsdottir, prawniczce z Islandii. Wreszcie dowiedziałam się czemu zarówno ona, jak i jej wspólnik Bragi biernie znoszą niekompetentną i bezczelną sekretarkę ich kancelarii, Bellę, zamiast ją wyrzucić, zasadzając na pożegnanie porządnego kopniaka. Można uznać to za ironię losu lub skwitować: pierwsze śliwki robaczywki.

piątek, 21 maja 2021

"Dzieci krwi i kości" Tomi Adeyemi

 

Zélie do dziś pamięta czarny majacytowy łańcuch, na którym powieszono jej matkę. Pamięta jej piękny uśmiech, łagodność, ale i stanowczość. Bezpieczne ramiona, w których można było się schować. Kiedyś miała szczęśliwe dzieciństwo, a później przyszli strażnicy. Dzisiaj wraz z innymi białowłosymi ibawitkami musi udawać, że poświęca czas szyciu, a nie ćwiczeniu sztuki walki. Pewnego dnia idzie na targ, aby sprzedać rzadką rybę. Ma wielkie plany – za zarobione pieniądze spłaci długi rodziny. Dzięki tej transakcji nikt nie zaśnie głodny, a Baba będzie z niej dumny. Jeszcze tego samego dnia Zélie dowie się, że los sam pisze swoje scenariusze. Jedna decyzja zaważy na życiu jej rodziny. Nastolatka musi uciekać z wioski, mając niechciane – i bardzo kłopotliwe – towarzystwo. A za plecami żądnego zemsty księcia.

wtorek, 19 listopada 2019

"Festiwal" Andrzej Dziurawiec


Nie wiem, czy ta książka podobała mi się, czy nie. Zdaję sobie sprawę, że to dziwne, ale to chyba jeden z tych tytułów, z którymi trzeba się przespać. Tyle tu tego, że czuję się, jakbym wyszła z wirówki. Jak gej, to od razu w peniuarze, a do tego – żeby było dziwniej – ze szczekającą papugą. Jak feministka, to z „pełnym niedźwiadkiem” (który robi takie wrażenie na policjancie, że aż musi kilkukrotnie pytać innych ludzi, czy ich to nie dziwi. Ten niedźwiadek.). Jak klub LGBT-friendly, to bywalcy tak barwni i nietypowi, że heteryk ubrany na czarno rzuca się w oczy jak Siuks w warszawskim Mordorze.