Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patriarchat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patriarchat. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2026

"Krajobraz widziany przez dym" Menyhért Lakatos

Pochodzę ze wsi, a lat mam tyle, że dobrze pamiętam strach, kiedy pojawiali się w niej Romowie, zwani wtedy Cyganami. Babcia z paniką w oczach zamykała dom i modliła się, żeby nie weszli na podwórko. Bo jak wejdą, ukradną kury, worek zboża albo cokolwiek innego, co będzie dla nich cenne. Pamiętam też, jak romscy mężczyźni grywali w tramwajach, a kobiety żebrały na chodnikach, trzymając w ramionach śpiące dzieci. Albo nagabywały, że powróżą i bardzo źle przyjmowały odmowę. „Krajobraz widziany przez dym” cofnął mnie do tych czasów, choć opowiada o okresie dużo wcześniejszym.

środa, 3 stycznia 2024

"Chłopki. Opowieść o naszych babkach" Joanna Kuciel-Frydryszak


Ta książka to odpowiedź na bajania, że kiedyś było lepiej. Ludzie żyli ze sobą -dziesiąt lat, a dziś nic, tylko rozwodziliby się po miesiącu. Kobietom przewróciło się w głowie, hipergamia, kariera (w korpo) ważniejsza niż dzieci... Niedawno czytałam komentarze pod artykułem o „bezwnukowiu”. „Emancypacja Kobiet i ich dążenie do zdobycia jak najlepszego wykształcenia NA PEWNO ODBIJA SIĘ NA RODZINIE I WIDAĆ TO W TRENDACH DEMOGRAFICZNYCH WSZYSTKICH PAŃSTW Z KRĘGU KULTURY ZACHODNIEJ” (pisownia oryginalna). A kiedyś było lepiej.