Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camilla Läckberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camilla Läckberg. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2019

"Niechciani" Yrsa Sigurdardóttir


Yrsa Sigurdardottir kolejny raz opowiada nam historię splecioną z dwóch linii czasowych. Jedna, współczesna, jest poświęcona Ódinnowi, który z weekendowego ojca w ekspresowym tempie musi zmienić się w rodzica na całą dobę i wraz z nastoletnią córką Rún przejść żałobę po śmierci byłej żony. Druga, wiodąca do lat 70-tych, na odludzie w Krókur, jest dużo mroczniejsza. Opowiada o domu wychowawczym dla chłopców, prowadzonym przez małżeństwo na pokaz bogobojne, a w rzeczywistości wyrachowane i okrutne. Pracująca w nim młoda dziewczyna o imieniu Aldis marzy o lepszym życiu. Odkrywa kolejne ponure sekrety, zarówno samego ośrodka, jak i jego właścicieli oraz wychowanków. Ona także ma swoje tajemnice i demony, z którymi w końcu musi się zmierzyć. Czy starczy jej odwagi? Czy się przełamie i pokona gniew, który wyżera jej serce, czy znów przyjdzie jej uciekać?

piątek, 27 października 2017

"Kamieniarz" Camilla Läckberg

(fotka z sieci)

Czy można winić autora za to, że nie jest innym autorem? Przyznam szczerze, że miałam z "Kamieniarzem" spory problem. Po ok. 30 stronach miałam ogromną chęć rzucić go w kąt, ciesząc się w duchu, że swego czasu nie udała mi się transakcja na Allegro, gdzie wylicytowałam trzy książki tejże autorki. Bo dzięki temu mam tylko jeden, a nie trzy kryminały pisane językiem romansów.

poniedziałek, 2 października 2017

"Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz" Ninni Schulman

odpowiedz 
"Damski kryminał" - z takim określeniem spotkałam się przy przeglądaniu opinii o "Odpowiedz...". Na okładce widzimy porównanie do Camilli Läckberg, która "chciałaby napisać taką książkę". Czyżby? Nie wiem, jak dla mnie obie jadą na tym samym wózku, czyli tworzą kolejne kryminały, skupiając się na emocjach i prywatnych przeżyciach poszczególnych bohaterów. W efekcie i jednej i drugiej wychodzi literacki odpowiednik filmu porno dla kobiet. Niekoniecznie to źle, w końcu kobiece porno pokazuje prawdziwy seks i jeśli się uczyć, to tylko z takich produkcji (chyba, że komuś nie zależy na byciu dobrym w te klocki. Wiadomo, nic na siłę). Wracając do tematu, przy wgłębianiu się w śledztwo niekoniecznie chcę czytać o trudach życia świeżo upieczonej matki. Gdybym chciała, sięgnęłabym po jakąś powieść obyczajową. I u Camilli i tutaj zwyczajnie mnie to nudziło.