Ta książka to odpowiedź na bajania, że kiedyś było lepiej. Ludzie żyli ze sobą -dziesiąt lat, a dziś nic, tylko rozwodziliby się po miesiącu. Kobietom przewróciło się w głowie, hipergamia, kariera (w korpo) ważniejsza niż dzieci... Niedawno czytałam komentarze pod artykułem o „bezwnukowiu”. „Emancypacja Kobiet i ich dążenie do zdobycia jak najlepszego wykształcenia NA PEWNO ODBIJA SIĘ NA RODZINIE I WIDAĆ TO W TRENDACH DEMOGRAFICZNYCH WSZYSTKICH PAŃSTW Z KRĘGU KULTURY ZACHODNIEJ” (pisownia oryginalna). A kiedyś było lepiej.
środa, 3 stycznia 2024
niedziela, 25 września 2022
"Carrie" Stephen King
„To dlatego wszyscy zaczęli się śmiać. Nie mogliśmy się powstrzymać. To była jedna z tych sytuacji, kiedy człowiek albo się śmieje, albo dostaje obłędu. Carrie od tak dawna była pośmiewiskiem, dlatego wszyscy czuliśmy, że dziś wieczór uczestniczymy w czymś specjalnym. Widzieliśmy, jak nieszczęśliwa, pogardzana istota staje się na powrót człowiekiem, i ja przynajmniej dziękowałam za to Bogu. A potem stało się to. Ta okropność”.
Carrie, pierwsze dziecko Stephena Kinga. Brzydkie kaczątko niekochane przez ojca. Tonące w kompleksach, wyszydzane, gnębione na dziesiątki sposobów. Ta najchudsza, najbardziej oskubana kurka zepchnięta na dół hierarchii i z zapałem dziobana przez pozostałe; budząca chęć gnębienia samym swoim istnieniem. Wiele takich nastoletnich Carrie przekracza próg szkoły z karabinem w ręku, żeby zemścić się za lata upokorzeń. W wielu młodych ludziach pewnego dnia coś pęka. Stwierdzają, że nie wytrzymają ani jednej drwiny więcej, ani jednego szyderczego śmiechu. W przypadku Carrie ten moment miał miejsce na szkolnym balu. Zapisał się w historii Chamberlain jako Noc Zagłady.
czwartek, 14 marca 2019
"Kata" Steinar Bragi
"Zły to ptak, co własne gniazdo kala" - to stare przysłowie jest idealnym przykładem dulszczyzny. Źle się u nas dzieje, ale po co o tym mówić? Siedź cicho, jak my. Oj, dostało się Bragiemu za otwarte pisanie o traktowaniu kobiet w Islandii. Książką pt.: "Konur" ("Kobiety") obraził uczucia narodowe Islandczyków, kujnął w islandzkie dupki tak celnie i boleśnie, że masy "sonów" i "dottirów" (choć zakładam, że głównie "sonów") podniosły larum, że jak tak można. Jak on śmiał?! Gardłowano z oburzeniem, że pokazał światu prawdę o rodakach i pobrudził ich upudrowane buźki. Tupet islandzkiego społeczeństwa to fenomen socjologiczny, coś na podobieństwo złapanego za rękę złodzieja, który krzyczy wniebogłosy, że został złapany. A może to po prostu ludzkie? Ta zagniewana obłuda atakująca nie winowajców, a tych, którzy wskazują ich palcem?
sobota, 12 stycznia 2019
"Grobowa cisza" Arnaldur Indridason
Są kobiety, które bez mężczyzny gasną. A jeśli do tego nie zaznały miłości w domu rodzinnym i nie wiedzą, jak powinna wyglądać prawidłowa relacja, gasną podwójnie, póki ktoś nie zwróci na nie uwagi. Złaknione ciepła, czepiają się łapczywie skrawków uczucia i często nie zauważają, że zostały wybrane, bo były słabe, kruche. Bezbronne. Kiedy orientują się, że idealnie wpasowały się w rolę ofiary, nierzadko jest już za późno. Przeglądają się w oczach wybawiciela-oprawcy i widzą to, co on. Gardzą sobą i, zamiast szukać pomocy, wstydzą się i ukrywają swój ból i strach przed światem. Aż dochodzi do tragedii.



