Czternaście lat
temu Georgina Shaw (dla przyjaciół Geo) ostatni raz widziała
Angelę Wong żywą. Kiedy zeznawała na sali sądowej, tylko raz
spojrzała na oskarżonego, dawnego ukochanego, szerszemu gronu
znanego jako Dusiciel ze Sweetbay. Czternaście lat temu Calvin James
nie tylko zgwałcił jej najlepszą przyjaciółkę. Później udusił
ją, rozczłonkował i wspólnie z Geo zakopał w lesie za jej domem.
To właśnie usłyszeli zebrani w sądzie, w tym rodzina Angeli oraz
narzeczony Geo. Chwilę później były narzeczony. Gdy przesłuchanie
dobiegło końca, z hukiem zawaliła się kariera Georginy, jej życie
prywatne legło w gruzach, a ona sama miała zaraz trafić do
więzienia na pięć długich lat. Prawda wyszła na jaw. Czyżby?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jennifer Hillier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jennifer Hillier. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 kwietnia 2021
sobota, 26 grudnia 2020
"Małe sekrety" Jennifer Hillier
Ostatnio
cierpiałam na chroniczny brak czasu połączony ze złą organizacją
(nieogarem). Nie wiedzieć kiedy stosik książek od wydawnictw
zmienił się w prawdziwy stos hańby. Patrzył na mnie z coraz
większym wyrzutem, aż zaczęłam unikać go wzrokiem. Próbowałam
nie myśleć, że na recenzję czekają tytuły, które otrzymałam
dwa miesiące temu... Przeszło mi nawet przez głowę, żeby zrobić
coś niegodnego – opisać książkę niedoczytaną. Na szczęście
skończyło się na głupiej myśli. Nadeszły święta i w końcu
miałam czas na uczciwe podejście do sprawy. Sięgnęłam po „Małe
sekrety” i... skończyłam je w tym samym dniu. Tak,
proszę państwa, trafiłam na jedną z książek, które wciągają
czytelnika za szmaty i ani się zorientuje, a patrzy na ostatnią
stronę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

