„Trzy
razy porzucali mnie mężczyźni. Dwa razy umierałam. Co mnie
zabije, to mnie wzmocni”.
„Nic
o mnie nie wiesz” to rezultat współpracy dwójki pisarzy,
Elizabeth Keenan i Grega Wandsa, publikujących pod pseudonimem E.G.
Scott. Na okładce widnieje zachęcający blurb: „Czyta się z
zapartym tchem. Mistrzowska półka”. Nie mogę tego potwierdzić,
bo w moim przypadku powtórzyła się sytuacja, jaką przechodziłam
z „Reputacją” Marcina
Kiszeli. Jedną i drugą książkę czytałam na raty, a przez
niektóre fragmenty wręcz brnęłam jak przez zaspy. Pod wiatr. Za
to, po przespaniu się z wrażeniami, jedną i drugą pozycję uważam
za całkiem niezłą. Choć jeśli chodzi o „Reputację”, jestem
pod dużym wrażeniem, a dla dzieła E.G. Scott bardzo staram się
być sprawiedliwa. Dlaczego? O tym dalej.
