Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Prószyński i S-Ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Prószyński i S-Ka. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2024

"Miasteczko Salem" Stephen King

Nowa szkoła, nowa klasa, nowi ludzie. Podczas pierwszej godziny wychowawczej (albo lekcji języka polskiego) każdy miał powiedzieć o sobie parę słów. Jedna z koleżanek zwróciła moją uwagę, bo oznajmiła, że uwielbia horrory Stephena Kinga. Ja, głupi czternastoletni dzieciak, zdziwiłam się, że jak to. Jak można czytać horrory? Mogła mnie wyśmiać, zlekceważyć lub uznać za idiotkę, ale następnego dnia przyniosła mi „Miasteczko Salem”. Tak właśnie, ponad ćwierć wieku temu, zaczęła się moja miłość do książkowych horrorów. I do Kinga.

sobota, 9 grudnia 2023

Listopadowo-grudniowe lektury

Dawno nie byłam w bibliotece, o czym przypomina mi jedna z kuchennych szuflad. Wysypują się z niej nakrętki. Zwykle właśnie tam je odnoszę, ale od paru miesięcy jakoś mi nie po drodze. Z samym czytaniem nie jest lepiej i to z kilku powodów. Życie w cudacznym połączeniu z prokrastynacją pochłania mnie tak bardzo, że mało czytam, a kiedy już coś skończę, nie chce mi się pisać dłuższej recenzji. Po części głowę zajmuje mi też nowy projekt. Ale żeby blog nie porastał mi kurzem (co, zresztą, już czyni), wrzucam kilka słów o tym, co udało mi się ostatnio przeczytać.


Wahałam się nad oceną 6 i 7, bo nie jest to najlepsze dzieło Króla, które miałam w ręce, ale i tak czytało mi się bardzo dobrze. Sparzona kilkukrotnie pracami współczesnych tłumaczy, tutaj pokiwałam z uznaniem głową. Świetna robota!

Zauważyłam, że tę książkę wrzucono na LC co najmniej do kilku kategorii, w tym do horroru (inne wydanie). Nie wiem, czym się kierowała osoba wrzucająca, ale radzę się przewietrzyć. Po mojemu "Ostatni bastion Barta Dawesa" to thriller, a nawet powieść psychologiczna, bo mało się dzieje, ale głównemu bohaterowi w głowie harcuje stado chomików.

Jeśli chodzi o fabułę, to historia o upadku człowieka. Upadku pod każdym względem, bo tytułowy Bart Dawes po kolei traci wszystko włącznie z rozumem. Czekałam na to, co było nakreślone już na pierwszych stronach.

Wolałabym, żeby Stephen King rozszerzył kilka wątków, żeby było jeszcze bardziej psychologicznie. Brzmi nudno? Bynajmniej, po prostu nie byłoby to to, do czego przyzwyczaił czytelników.

sobota, 4 czerwca 2022

"Okrutna jak Polka" Paulina Młynarska

Wiem, jaką drogę musiałam przebyć, aby pokonać w sobie stare wzorce. Wpojone mi od zawsze, zapisane w moim kobiecym DNA poczucie wstydu, niższości, winy, bycia „nie w porządku”. Utajoną niechęć do samej siebie i do innych kobiet, podejrzliwość wobec własnej seksualności, a także służalczość i lękliwość wobec męskiej hierarchii. Oraz „pilnowanie” innych kobiet, czyli pakowanie się ze swoim pouczeniem moralnym w ich prywatne wybory, ocenianie ich, szukanie w nich winy, gdy skarżyły się na niesprawiedliwość, mówienie „ja bym” i wiedzenie lepiej, co w danej sytuacji należałoby zrobić. I jeszcze tę lepką satysfakcję, gdy się okazywało, że facet wybrał, pochwalił, skomplementował właśnie mnie, a nie ją”.