Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głód miłości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głód miłości. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 października 2025

"Pokrzywa i Kość" T. Kingfisher

Znaczy: twoja kura ma w sobie demona, prawdziwego demona? Nie chodzi o to, że jest po prostu... niedobrą kurą?

Jakkolwiek to brzmi, do wypożyczenia tej książki z biblioteki zachęciła mnie właśnie kura opętana przez demona. Nie nastawiałam się na nic, zwyczajnie poszłam i wypożyczyłam, a po przeczytaniu stwierdziłam, że chętnie poznałabym więcej takich historii.

niedziela, 20 lipca 2025

"Materiał na męża" Alexis Hall


Luc, kto jak nie matka ma ci kupić kokainę? Wiem, która jest najlepsza, i znam najlepszych dostawców. Niestety wielu z nich nie żyje, bo... cóż. Dilerzy prowadzą zazwyczaj niezdrowy tryb życia. Dużo pracują, źle się odżywiają. Poza tym to niezwykle stresujące zajęcie”.

Wiesz co, zawrzyjmy układ. Nie zaproszę cię na ślub, ty w zamian za to nie musisz mi opowiadać o swoim życiu, a moje życie możesz mieć w dupie”.

sobota, 10 maja 2025

Trzy tęczowe historie

Trochę mnie nie było, ale miałam taki zastój piśmienniczy, że trudno o gorszy. Czytałam dużo, naprawdę dużo, tyle że głównie na Wattpadzie. Papierową książkę skończyłam miesiąc temu, ale im dłużej przymierzałam się do recenzji, tym bardziej wena zapierała się kopytami, że nie, nie piszemy. Ni uja! Jak mawiał pewien polityk, zawsze się trochę g... zmusza. Więc i ja się zmusiłam. Sama siebie wzięłam na sposób i zamiast jednej, mam trzy książki. Właściwie cztery, choć nie do końca. A i z tymi trzema to też tak... Dooobra, lećmy z tym!

piątek, 21 lutego 2025

"Miłość dwa razy na wynos" Nuadell

Wattpad. Okryty złą sławą, budzący wiele, niekoniecznie pozytywnych skojarzeń. Dla jednych wylęgarnia toksycznych tworów NieZwykłego, dla drugich społeczność osób lubiących pisanie. Dla mnie narzędzie, które ułatwia tworzenie dialogów. Serio, założyłam konto, bo nie szło mi z nimi w Wordzie. Szybko odkryłam, że sprawniej poprawiam tekst, no i nie okłamujmy się, fajnie, kiedy ktoś go czyta. Moja blogerska dusza śpiewa na widok nowych powiadomień.

Co zabawne, początkowo nie interesowało mnie czytanie cudzych książek. Pisałam, korygowałam, wklejałam do Worda i tyle. Zmieniłam podejście, gdy przesłałam debiut do wydawnictwa, a redaktorka wolała przeczytać go na Wattpadzie, zamiast otwierać załącznik. Zaczęłam powoli, ostrożnie obwąchiwać tę platformę. Natknęłam się na... naprawdę dziwne rzeczy. Co się nazgrzytałam zębami i naprzewracałam oczami, to moje. Nie zabrakło pytań retorycznych typu „gdzie rodzice?” i wzdychań „kiedyś były czasy, teraz nie ma czasów”. Są tam fantazje o byciu porwaną przez przystojnego mafiosa, rozkochaniu gwiazdy i/lub milionera. Są dziełka pisane na telefonie w autobusie (hihi, nie chciało mi się poprawiać, ale wchodźcie i komentujcie). Są shoty 18+, które lepiej czytać z wiadrem pod ręką. Są niepokojące (moją wewnętrzną nauczycielkę) ero-romanse z bad boy'ami, którzy tak naprawdę nie są źli, tylko skrzywdzeni. Trzeba nauczyć ich kochać, bohaterka ich zmieni i już będą słodcy jak pluszaczki. Po mojemu fchuj toksyczne.

wtorek, 31 grudnia 2024

"Ugly love" Colleen Hoover

No i dobra, mam za sobą sobą drugą książkę Colleen Hoover. Mogę już (chyba) stwierdzić, że z autorką mi nie po drodze. Szkoda czasu, nie będzie z tej mąki chleba, co najwyżej zakalec. Podobnie jak poprzednią, „Verity”, tak i tę przeczytałam w parę godzin, ale tym razem było sporo przewracania oczami i mamrotania pod nosem: „Nie zes.aj się!”

piątek, 27 września 2024

"Zmierzch" Stephenie Meyer

Renee zawsze postępowała tak, żeby to jej było wygodnie. Z pewnością nie miałaby nic przeciwko, żebym i ja poszła w jej ślady. A Charlie ma grubą skórę, szybko dojdzie do siebie, poza tym jest przyzwyczajony do mieszkania w pojedynkę. Nie mogę robić wszystkiego pod nich, to moje życie”.

poniedziałek, 9 września 2024

"Stanie się coś złego" Jakub Bączykowski (egz. rec.)

 „Nalałem kieliszek wina, ale niechcący opróżniłem całą butelkę za jednym zamachem”.

Nie było łatwo. Przez długi czas czytanie tej książki przypominało kierowanie przez Bofura ślepym trolem w „Bitwie pięciu armii”. Jesteś krasnoludem i siedzisz na olbrzymie, który wymierza ciosy bez ładu i składu. Tak właśnie było ze mną, kiedy tkwiłam w głowie głównego bohatera. Bardzo chciałam z niej uciec, a musiałam odczuwać emocje i poznawać myśli Pawła. Bofurowi zdecydowanie lepiej szło manewrowanie. Ja pewnie podcięłabym trolowi nogi, a gdyby padł, toby mnie przygniótł.

piątek, 21 czerwca 2024

"Czartoryska. Historia o marzycielce" Monika Raspen

Zawsze chętnie sięgam po historie kobiet wyjątkowych, lecz zapomnianych lub zepchniętych na dalszy plan, żeby nie przyćmiewały mężczyzn. Podobnie jak po opowieści o kobietach przedstawianych do tej pory w przekłamany sposób. Były zbyt ambitne, zbyt waleczne, zbyt potężne, więc nieżyczliwi robili, co mogli, żeby zniszczyć ich wizerunek. Jak? Różnie, ale często najprościej, jak się da. Przez to, co dziś znamy jako slutshaming.

niedziela, 16 czerwca 2024

"Wszystkie kolory świata" praca zbiorowa

Szukałam niedawno książki dla dzieci, o której warto wspomnieć w... książce. Pracuję nad czwartą i potrzebowałam czegoś dobrego, mądrego, z wartościami. Ostatnie podałam przewrotnie, bo to dość wyświechtane, a przede wszystkim zawłaszczone (przez religię) hasło, co mnie lekko irytuje. Trafiłam na „Wszystkie kolory świata”, które okazały się fantastyczną, godną polecenia pozycją, do tego przepięknie wydaną. I z wartościami – takimi jak tolerancja, przyjaźń, rodzina, odwaga oraz uczciwość.

środa, 17 kwietnia 2024

"Pod szepczącymi drzwiami" TJ Klune

Czasami bywa tak, że zaczynasz darzyć sympatią nie tyle historię, ile jej twórcę. I nawet się nie orientujesz, kiedy to się dzieje. Tak właśnie było ze mną i TJ Klune, a zaczęło się jeszcze przy poprzedniej książce, „Nad błękitnym morzem”. Jej urok i ciepło skradły mi serce, więc jak tylko nadarzyła się okazja, sięgnęłam po kolejny tytuł. Jak zwykle, zapoznałam się wcześniej z recenzjami, a im więcej było w nich kręcenia nosem (zwłaszcza na „promocję LGBT”), tym bardziej rosła moja ciekawość. Czy „Pod szepczącymi drzwiami” okazało się równie udaną lekturą? Nie do końca, ale o tym niżej.

poniedziałek, 1 kwietnia 2024

"Grobowa cisza, żałobny zgiełk" Yōko Ogawa


Podczas czytania literatury japońskiej zawsze towarzyszy mi to samo przedziwne uczucie. Tylko przy niej, przy żadnej innej. To smutek, melancholia, wrażenie, że czytam o czymś, co było tak dawno, że przeminęło już wszystko, nawet emocje. To poczucie wyobcowania i totalnego niezrozumienia bohaterów, bardzo niekomfortowe i uciskające. Na ostatniej stronie łapię się na myśli, że (znowu) nie polubiłam żadnej z poznanych osób. Z żadną nie chciałabym porozmawiać dłużej niż kilka minut, a na pewno nie umówiłabym się na kawę. Nie wiem, czy to kwestia różnic kulturowych, czy chodzi o coś jeszcze.

czwartek, 25 stycznia 2024

"Szadź" Igor Brejdygant

No i skończyłam. Dotarłam do ostatniej strony książki, którą wypożyczyłam tylko dlatego, że autora polecał jego brat – moja nowa wielka miłość, Krzysztof Zalewski. Zasiadłam do lektury z ogromnym kredytem zaufania dla twórcy. Już w trakcie czytania zdałam sobie sprawę, że pisarz nie spełnił moich oczekiwań, co nie znaczy, że „Szadź” mi się nie podobała. Ale spokojnie, niżej wyjaśniam, o co dokładnie mi chodzi.

czwartek, 2 listopada 2023

"Psyche i Eros" Luna McNamara (rec. przedpremierowa)

Od dziecka lubiłam mity. Zeus trochę mnie drażnił, inni bogowie również, ale i tak dawne wierzenia Greków budziły moją ciekawość. Dziś bardziej intryguje mnie mitologia nordycka, azjatycka czy hinduska; po części dlatego, że mało je znam, a po części, bo uważam je za znacznie bogatsze niż np. chrześcijańska. Nie zmienia to jednak faktu, że chętnie skorzystałam z możliwości zapoznania się z kolejnym retellingiem, tym razem historii o Psyche i Erosie. Czy były to udane testy?

sobota, 24 grudnia 2022

"Kochanek" Marguerite Duras

Na początek małe wyjaśnienie w sprawie zdjęcia. Wszystkie okładki „Kochanka”, na jakie natknęłam się w sieci, są przeokropne. Tak samo jak okładka egzemplarza, który wypożyczyłam z biblioteki. Ponieważ będę często nawiązywać do ekranizacji, pozwoliłam sobie sięgnąć po zdjęcie z jednej z najsłynniejszych scen z tego filmu.

piątek, 25 listopada 2022

"Lunia i Modigliani" Sylwia Zientek

Tak trudno rozgryźć Modiego. Nikt z nas nie rozumie tego człowieka. Jest w nim jakaś skaza, jakieś rozdarcie, wielka pustka domagająca się zaspokojenia, ale kto może wiedzieć, skąd się to bierze? Nie śmiem nawet snuć domysłów, co to może być”.

sobota, 9 października 2021

"W cieniu terapeutki" Anna Krystaszek

Debiuty mają to do siebie, że zazwyczaj niczego się od nich nie oczekuje. Autorzy nie są znani światu, więc prezentują mu się z czystą kartą. Pierwsze wrażenie mogą zrobić tylko raz, co za tym idzie, odniosą sukces lub nie. Anna Krystaszek zdała ten egzamin pomyślnie. Stworzyła ciekawą opowieść splecioną z wersji kilku osób. Jestem pewna, że „W cieniu terapeutki” spodoba się wielu czytelnikom, zwłaszcza fanom rozbudowanych wątków psychologicznych.

niedziela, 5 września 2021

"Powrót do Whistle Stop" Fannie Flagg

Większość ludzi ciepło wspomina dzieciństwo czy wczesną młodość. Życie było wtedy prostsze, problemy mniejsze, a świat jakiś taki bardziej przyjazny. Niejedna osoba fantazjowała o cofnięciu się w czasie. Czyż nie byłoby cudownie naprawić błędy lub przeżyć coś jeszcze raz – tylko tym razem lepiej? Fannie Flagg to zrobiła, z tym że... Niektóre marzenia powinny zostać wyłącznie marzeniami.

sobota, 24 lipca 2021

"Zakochany przez przypadek" Yoav Blum

Nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby znajoma na Instagramie nie porównała jej do „Cyrku nocy” Erin Morgenstern. Przy okazji dziwiła się, że tak podobne pozycje spotkały się z tak odmienną reakcją czytelników. Jedna zrobiła furorę, o drugiej mało kto słyszał. A jeśli słyszał i kupił, to się rozczarował. Mogę się mylić, ale moim zdaniem „Zakochany przez przypadek” nie wzbudził zainteresowania polskich czytelników z winy wydawnictwa.

sobota, 19 czerwca 2021

"Morderczynie i psychopatki" Nahlah Saimeh

Zainteresowałam się tym tytułem, gdy tylko zobaczyłam pierwsze wzmianki. „Morderczynie i psychopatki. Szokujące historie z praktyki psychiatry sądowego” – czyż nie brzmi to fascynująco? Zwłaszcza dla miłośnika kryminałów lub osoby, która lubi co jakiś czas zanurzyć się w psychice zabójcy i sięgnąć po reportaż o zbrodni. Autorka skupiła się na trudnych przeżyciach, dzieciństwie oraz skomplikowanym świecie wewnętrznym bohaterek, próbując ocenić, na ile były świadome konsekwencji swoich czynów. Przeanalizowała źródła ich zaburzeń, aby dostarczyć sądowi jak najpełniejszy rys psychologiczny. Czy udało jej się przy tym zaciekawić odbiorcę – czyli mnie?

niedziela, 30 maja 2021

"Bardzo długie popołudnie" Inga Vesper (recenzja przedpremierowa)

 Łagodnie rzecz ujmując, nie przepadam za latami 50-tymi. To czasy wciąż pamiętające wojnę, w której kobiety pilotowały bombowce czy obsługiwały działka przeciwpancerne. Nie mówiąc o kryptoanalityczkach zajmujących się łamaniem szyfrów. Kiedy mężowie wrócili z frontu, zapragnęli starego porządku, czemu przyklasnął tzw. marketing. Ruszyła machina propagandowa, która zaczęła wtłaczać społeczeństwu do głów jedyny prawilny wzór kobiety – żony i matki. Co tam kariera, talent czy marzenia. Osiągniesz szczęście, gdy jakiś mężczyzna ci się oświadczy. Pracują tylko te, których nikt nie chciał (utrzymywać). Prowadź dom, wychowuj dzieci, ale przede wszystkim dbaj o zadowolenie pana męża. Jak to dobrodusznie kwitowała reklama Heinza: „Obecnie większość mężów przestała bić swoje żony, ale cóż może być bardziej bolesnego dla wrażliwej męskiej duszy niż nuda przy stole”.