Od paru lat odczuwam przesyt nowymi filmami. Wydają mi się niemiłosiernie wtórne, a do tego przepełnione bodźcami, przez co męczą, zamiast angażować. Kiedyś uwielbiałam filmy S-F, a dzisiejsze zwyczajnie mnie nudzą. Włączcie mi najnowsze produkcje Marvela, a nie zdążycie nawet nakryć mnie kocem. Zasnę zaraz po wyświetleniu tytułu. Z nowymi książkami niestety bywa podobnie. Ale żeby nie wyszło, że narzekam, bo kiedyś były czasy, teraz nie ma czasów, przejdźmy do tematu. Do książki skazanej na sukces.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Carter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Carter. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 kwietnia 2022
niedziela, 1 grudnia 2019
"Jestem śmiercią" Chris Carter
Ostatnio
sięgnęłam po książkę, co do której miałam spore oczekiwania i
nieco się rozczarowałam. Z kolei do „Jestem śmiercią”
byłam nastawiona negatywnie, zatem autor miał trudniejsze zadanie –
przekonać mnie, że nie tworzy komercyjnych trocin. Czy mu się
udało? Trochę tak i trochę nie, ale o tym niżej.
Marcadores:
Chris Carter,
FBI,
kryminał,
okrutne zbrodnie,
Robert Hunter,
seryjny zabójca,
thriller,
USA,
zabójstwo sprzed lat
Subskrybuj:
Posty (Atom)

