Namnożyło
się ostatnimi czasy książek z potężną promocją. Erotyków
przyspieszających czytelnikom oddech, komedii, które bezpiecznie
czytać po założeniu pampersa oraz kryminałów, od których nie
idzie się oderwać do ostatniej kropki. Reklama reklamą, a życie
życiem. Nierzadko im bardziej rozbuchany marketing, tym większy
żal, że się na niego nabrało. Jaka okazała się "Czerwień"?
