Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura obyczajowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2025

"Klub czytelniczy dla samotnych serc" Sara Nisha Adams

Książka o ludziach czytających książki – co tu mogło się nie udać? Cóż, pretensje mam tylko do siebie, bo wypożyczyłam „Klub...”, skuszona słodką, miłą dla oczu okładką. Opis też wiódł na manowce, że o blurbie nie wspomnę. Nastawiłam się na spokojną, uroczą obyczajówkę, która skradnie serce każdego mola książkowego. Zakładałam, że będzie sielsko anielsko, samotni znajdą drugie połówki lub przyjaźń, w międzyczasie orbitując wokół bibliotecznych regałów. Poczytam, westchnę, uśmiechnę się. I wiecie, po części tak było. Ale tylko po części.

niedziela, 20 lipca 2025

"Materiał na męża" Alexis Hall


Luc, kto jak nie matka ma ci kupić kokainę? Wiem, która jest najlepsza, i znam najlepszych dostawców. Niestety wielu z nich nie żyje, bo... cóż. Dilerzy prowadzą zazwyczaj niezdrowy tryb życia. Dużo pracują, źle się odżywiają. Poza tym to niezwykle stresujące zajęcie”.

Wiesz co, zawrzyjmy układ. Nie zaproszę cię na ślub, ty w zamian za to nie musisz mi opowiadać o swoim życiu, a moje życie możesz mieć w dupie”.

sobota, 10 maja 2025

Trzy tęczowe historie

Trochę mnie nie było, ale miałam taki zastój piśmienniczy, że trudno o gorszy. Czytałam dużo, naprawdę dużo, tyle że głównie na Wattpadzie. Papierową książkę skończyłam miesiąc temu, ale im dłużej przymierzałam się do recenzji, tym bardziej wena zapierała się kopytami, że nie, nie piszemy. Ni uja! Jak mawiał pewien polityk, zawsze się trochę g... zmusza. Więc i ja się zmusiłam. Sama siebie wzięłam na sposób i zamiast jednej, mam trzy książki. Właściwie cztery, choć nie do końca. A i z tymi trzema to też tak... Dooobra, lećmy z tym!

wtorek, 31 grudnia 2024

"Ugly love" Colleen Hoover

No i dobra, mam za sobą sobą drugą książkę Colleen Hoover. Mogę już (chyba) stwierdzić, że z autorką mi nie po drodze. Szkoda czasu, nie będzie z tej mąki chleba, co najwyżej zakalec. Podobnie jak poprzednią, „Verity”, tak i tę przeczytałam w parę godzin, ale tym razem było sporo przewracania oczami i mamrotania pod nosem: „Nie zes.aj się!”

czwartek, 12 grudnia 2024

"Verity. Coraz większy mrok" Colleen Hoover

Lubię sobie czasem wciągnąć weggera z Żabki. W grupie wegusów na FB są tacy, co ostentacyjnie mdleją na widok składu, ale mam to gdzieś. Mniej więcej w połowie zdaję sobie sprawę, że wkrótce pożałuję, ale za jakiś czas znowu go kupię. Tak jak Laysy o smaku zielonej cebulki, z pełną świadomością, że będzie mnie po nich bolał brzuch. Z grubsza tak wyglądał początek mojej przygody z Colleen Hoover.

środa, 5 czerwca 2024

"Rodzina White'ów" Maggie Gee

Czemu (w końcu) przeczytałam książkę, która tkwiła na regale ok. 7 lat? Powód był prosty i mało prozaiczny – szukałam czegoś, czemu zrobię zdjęcie na wycieczce. Wyjęłam z biblioteczki, otworzyłam na chybił trafił i... wciągnęło. Usiadłam na podłodze i zaczęłam czytać. Już nie pamiętam, czemu ją kupiłam, ale wiem, że Rodzina White'ów” czekała na swoją kolej niesprawiedliwie długo.

środa, 17 kwietnia 2024

"Pod szepczącymi drzwiami" TJ Klune

Czasami bywa tak, że zaczynasz darzyć sympatią nie tyle historię, ile jej twórcę. I nawet się nie orientujesz, kiedy to się dzieje. Tak właśnie było ze mną i TJ Klune, a zaczęło się jeszcze przy poprzedniej książce, „Nad błękitnym morzem”. Jej urok i ciepło skradły mi serce, więc jak tylko nadarzyła się okazja, sięgnęłam po kolejny tytuł. Jak zwykle, zapoznałam się wcześniej z recenzjami, a im więcej było w nich kręcenia nosem (zwłaszcza na „promocję LGBT”), tym bardziej rosła moja ciekawość. Czy „Pod szepczącymi drzwiami” okazało się równie udaną lekturą? Nie do końca, ale o tym niżej.

wtorek, 11 października 2022

"Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba" Fannie Flagg (i ogłoszonko)

Milutka, słodka, choć w niektórych momentach mocno przecukrzona. Aż chrzęści w zębach. Sięgnęłam po nią, bo chciałam się otulić, ogrzać, ogólnie mówiąc poprawić sobie nastrój. Czy spełniła swoje zadanie?

piątek, 31 grudnia 2021

"Almond. Ten, który nie czuł" Sohn Won-pyung

 „Na ogół wystarczało, że milczałem. Odkryłem, że zachowując spokój, gdy mam powody do gniewu, sprawiam wrażenie opanowanego. Jeśli nie wybuchałem śmiechem, mając powody do wesołości, byłem brany za poważnego jak na swój wiek. Wreszcie kiedy milczałem, zamiast płakać, okazywałem się silny. W moim przypadku milczenie istotnie było złotem”.

sobota, 27 listopada 2021

"Trup na plaży i inne sekrety rodzinne" Aneta Jadowska

 

Rozrywkowy kryminał w stylu Joanny Chmielewskiej dla trzech pokoleń kobiet” – trudno o opis, który zniechęciłby mnie bardziej. „Rozrywkowy kryminał” brzmi prawie jak „komedia kryminalna”, czyli hasło tożsame z wystrzałem rozpoczynającym wyścig. A dokładniej ucieczkę gdzie pieprz rośnie. „W stylu Joanny Chmielewskiej” to solidne dorzucenie do pieca w tej panicznej ucieczce. Ilekroć widzę porównanie czyjegoś stylu do twórczości Królowej Kryminału Co to Pióro Ma Ostre Że Klękajcie Narody, Legendarna, Kultowa, Robimy Meksykańską Falę, wiem, że to raczej nie dla mnie. Ktoś lubi, ja nie lubię, de gustibus. Gdybym sugerowała się wyłącznie tym opisem i okładką kojarzącą się z lekką, niewymagającą lekturą, nie sięgnęłabym. Na szczęście w odpowiednim momencie przeczytałam odpowiedni komentarz, który zachęcił mnie do wypożyczenia tej książki w osiedlowej bibliotece. Nie chcę zapeszać, bo to dopiero pierwsza, ale być może znalazłam kolejną ulubioną autorkę.

niedziela, 5 września 2021

"Powrót do Whistle Stop" Fannie Flagg

Większość ludzi ciepło wspomina dzieciństwo czy wczesną młodość. Życie było wtedy prostsze, problemy mniejsze, a świat jakiś taki bardziej przyjazny. Niejedna osoba fantazjowała o cofnięciu się w czasie. Czyż nie byłoby cudownie naprawić błędy lub przeżyć coś jeszcze raz – tylko tym razem lepiej? Fannie Flagg to zrobiła, z tym że... Niektóre marzenia powinny zostać wyłącznie marzeniami.

środa, 11 sierpnia 2021

"Powrót do Whistle Stop" Fannie Flagg (zapowiedź)

Nieczęsto zamieszczam tu zapowiedzi, ale tym razem zrobię wyjątek. Jakżeby mogło być inaczej, jeśli mowa o kontynuacji książki, którą pokochały miliony czytelników? Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się już doczekać!

sobota, 12 czerwca 2021

"Oona kontra życie" Margarita Montimore

Po tych wszystkich latach wciąż nie potrafię do tego przywyknąć. Czasami wracasz do mnie jako dziecko w ciele starszej osoby, a czasami jesteś taką pomarszczoną duszą o młodym ciele, w duchu starszą ode mnie”.

Jak by to było – żyć niechronologicznie? Przeskakiwać po życiu, raz do przodu, raz w tył. Dziś masz 19 lat, za rok ponad 50, za dwa lata jesteś przed 30-tką, a w następnym roku po 40-tce... Nigdy nie wiesz, jaki rok nastanie minutę po północy w sylwestrową noc. Jak żyć w ten sposób? Jak zbudować coś trwałego, np. wejść w związek lub wychowywać dziecko? Czy to w ogóle możliwe? Czy takie życie po prostu się przeżywa, płynąc z nurtem? A może da się jakoś odzyskać nad nim kontrolę?