Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małżeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małżeństwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 sierpnia 2021

"Księga tęsknot" Sue Monk Kidd

    „ – Mówią o nim, że nie miał żony – wyznał mi któregoś razu Lavi.
    Miesiącami próbowałam rozwikłać tę zagadkę. Czy to dlatego, że nie było mnie przy nim, kiedy w latach swojego kapłaństwa wędrował po Galilei? Czy raczej dlatego, że kobiety często pozostają niewidzialne... A może chcą w to wierzyć, bo uważają, że mężczyzna trwający w celibacie jest bardziej uduchowiony? Jak nietrudno się domyślić, ta wątpliwość pozostała ze mną na zawsze, wraz z bolesną świadomością, że wymazano moje istnienie”.

    „Na imię mi Ana. Byłam żoną Jezusa z Nazaretu. Jestem głosem”.

sobota, 1 sierpnia 2020

"Ostatni lot" Julie Clark


Ależ bym chciała obejrzeć ekranizację tej książki! To thriller przez duże „T”, wciągający od pierwszych stron i nabierający pędu z każdym kolejnym rozdziałem. Brzmię, jakbym namolnie go reklamowała? Bo tak jest. Żałuję, że jeszcze przed przeczytaniem obiecałam go oddać, bo chętnie zostawiłabym go na półce. No ale słowo się rzekło, kobyłka u płota, a kod przesyłki wygenerowany. No i frunie już do mnie najnowsza Yrsa, więc... Leć, „Ostatni locie” i ciesz innych!

czwartek, 19 marca 2020

"Bez pożegnania" Agnieszka Lingas-Łoniewska (recenzja przedpremierowa)


Rozedrgane palce, szloch wstrzymywany w gardle, oczy, które uparcie wciąż zachodzą łzami... Zanim udało mi się uspokoić oddech i zatrzymać roztrzęsione dłonie na uspokajająco chłodnej klawiaturze, minęło kilka dobrych minut. Myśli wciąż kłębią się w mojej głowie jak stado kolibrów, a serce bije tak szybko i gwałtownie, jakby miało zaraz rozsadzić mi klatkę piersiową. Nie wiem, czy dziś zasnę... Czy kiedykolwiek zasnę... Ta nawałnica emocji, jaka przetoczyła się przez moją duszę... Jak wrócić do rzeczywistości po czymś takim? Jak sobie z tym poradzić?

niedziela, 15 marca 2020

"Nic o mnie nie wiesz" E.G Scott


„Trzy razy porzucali mnie mężczyźni. Dwa razy umierałam. Co mnie zabije, to mnie wzmocni”.

„Nic o mnie nie wiesz” to rezultat współpracy dwójki pisarzy, Elizabeth Keenan i Grega Wandsa, publikujących pod pseudonimem E.G. Scott. Na okładce widnieje zachęcający blurb: „Czyta się z zapartym tchem. Mistrzowska półka”. Nie mogę tego potwierdzić, bo w moim przypadku powtórzyła się sytuacja, jaką przechodziłam z „Reputacją” Marcina Kiszeli. Jedną i drugą książkę czytałam na raty, a przez niektóre fragmenty wręcz brnęłam jak przez zaspy. Pod wiatr. Za to, po przespaniu się z wrażeniami, jedną i drugą pozycję uważam za całkiem niezłą. Choć jeśli chodzi o „Reputację”, jestem pod dużym wrażeniem, a dla dzieła E.G. Scott bardzo staram się być sprawiedliwa. Dlaczego? O tym dalej.