Jak tam świętowanie? W moim przypadku celebracja zimowego przesilenia oznaczała spanie do południa i oglądanie filmów. Przewinęło się zarówno odświeżanie sagi „Millennium”, jak i głupiutka, ale całkiem sympatyczna komedia romantyczna „Holiday” z 2006 roku (oglądana w pojedynkę, bo wszystko ma swoje granice). Plany czytelnicze nie udały się nawet w 1%. No nic, jutro też jest dzień. Skoro niczego nie przeczytałam, nie ma nowej recenzji. Wrzucam zatem starą, sprzed 4 lat. To jedna z tych książek, które zostaną ze mną na zawsze. Kiedyś przeczytam ją ponownie, bo wspomnienia z lektury mam wyjątkowo miłe.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak Literanova. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak Literanova. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 grudnia 2021
piątek, 30 października 2020
"Rytuał" Greta Drawska
Bywa,
że nienawiść jest tak wielka, że już nawet nie wiadomo, skąd
się wzięła. Ktoś kiedyś kogoś skrzywdził, a na pewno ktoś
poczuł się skrzywdzony. Narastała latami, rozlewając się na
rodzinę, bliższych i dalszych znajomych, ale wcale nie traciła na
mocy. Z czasem zapomniano, gdzie wybiło jej źródło, na świat
przyszły nowe pokolenia, a ona nieprzerwanie zatruwała umysły.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

