Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samobójstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samobójstwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2023

"Siódmy dzień" Jens Høvsgaard

Kiedy historię rozpoczyna wisielec, mało kto nie będzie zaintrygowany. Długo nie mogłam sobie przypomnieć, w jakiej książce się z tym spotkałam, aż wreszcie mnie olśniło. „Czas zapłaty” Johna Grishama! Świetna, wciągająca, niekiedy trąciła myszką, ale nie na tyle, żeby odpychać od dalszego czytania. W trakcie lektury zdążyłam obejrzeć „Bielmo” z Christianem Bale(m?) i tam też punktem początkowym było ciało wiszące pod konarem. Dwa godne polecenia przykłady oraz trzeci, który mógł być przynajmniej dobry, skoro miał taką bazę. Tymczasem „Siódmy dzień” okazał się nudny, jałowy, nieciekawie opowiedziany i męczący. Co poszło nie tak?

wtorek, 28 kwietnia 2020

"Powódź" Paweł Fleszar


„Do wczoraj nie zdawałam sobie sprawy, jak poważna jest sytuacja. Dopiero wieczorem, kiedy wracałam z pracy, zobaczyłam, jak bardzo Wisła wyszła z brzegów. Przejeżdżałam przez Most Kotlarski i rzuciły mi się w oczy latarnie głęboko zanurzone w wodzie. Masakra! Kilka miejscowości zostało przesiedlonych, bo tak je zalało, pozamykano niektóre ulice, a dzisiaj doszły jeszcze mosty. I pada, ciągle pada”.

„Nie mam pojęcia, jak dostanę się do pracy, ale pal sześć. Ważniejsze, że nie wiem, jak wrócę – kilka ulic w tamtych rejonach jest kompletnie zalanych. A u nas? Most Dębnicki wciąż stoi, ale ledwo go widać. Wczoraj stał przy nim tłum gapiów, ćwierkały aparaty fotograficzne, wszyscy czekali chyba na jakąś sensację”.