Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 września 2026

"Lady Sapiens. Prawdziwa prehistoria kobiet" Thomas Cirotteau, Jennifer Kerner, Eric Pincas

 „Ludzie mają wrażenie, że życiem obozu kierowali mężczyźni w średnim wieku, ponieważ to oni zabijali duże zwierzęta za pomocą krzemiennych narzędzi. Od XIX wieku pokutuje taka wizja świata prehistorycznego, a tymczasem wcale tak nie było!”

niedziela, 16 sierpnia 2026

"Wyspa niechcianych kobiet" Agata Komosa-Styczeń

„Od początku zdawał sobie sprawę, że placówką nie powinien kierować mężczyzna, bowiem wiązałoby się to ze zbyt dużym niebezpieczeństwem, iż zostanie on zmanipulowany przez niemoralne i pożądliwe rezydentki”.

niedziela, 12 lipca 2026

"Taniec z Santa Muerte. Kobieca twarz narkobiznesu" Piotr Chomczyński

 „Kobiety odgrywają wiele ról. Wiesz, w tym kraju najbardziej poszukiwani są mężczyźni, to przede wszystkim ich się zachęca, by należeli do gangów. W przeciwieństwie do nas. My jesteśmy mniej wartościowe. Zatem to my z reguły bierzemy udział we wszystkim”.

sobota, 6 czerwca 2026

"Krajobraz widziany przez dym" Menyhért Lakatos

Pochodzę ze wsi, a lat mam tyle, że dobrze pamiętam strach, kiedy pojawiali się w niej Romowie, zwani wtedy Cyganami. Babcia z paniką w oczach zamykała dom i modliła się, żeby nie weszli na podwórko. Bo jak wejdą, ukradną kury, worek zboża albo cokolwiek innego, co będzie dla nich cenne. Pamiętam też, jak romscy mężczyźni grywali w tramwajach, a kobiety żebrały na chodnikach, trzymając w ramionach śpiące dzieci. Albo nagabywały, że powróżą i bardzo źle przyjmowały odmowę. „Krajobraz widziany przez dym” cofnął mnie do tych czasów, choć opowiada o okresie dużo wcześniejszym.

poniedziałek, 30 marca 2026

„Kapłanki, Amazonki i Czarownice" Jadwiga Żylińska

W dzieciństwie lubiłam mitologię. Zaczytywałam się w przygodach herosów, ale już wtedy irytowało mnie jedno – postępowanie Zeusa. Innych bogów też, żeby nie było, ale jego zapamiętałam najbardziej. Nie mogłam zrozumieć, czemu nie jest potępiany za liczne zdrady, czemu otwarcie/bezczelnie tłumaczy się małżonce, że musi, bo płodzi bogów. No wybaczcie, ja bym tego nie kupiła i już wtedy kibicowałam Herze.

sobota, 27 lipca 2024

"Kot niebieski" Martyna Bunda

Zanim napisałam pierwsze słowo, wstukałam do wyszukiwarki hasło „szartros”. Zobaczyłam pięknego puszystego kota o niebieskim zabarwieniu futra. Bardzo podobny do brytyjczyka, a nasz, rodzimy. A dokładniej kartuski. Jedyny (zbiorowy) bohater tej książki, z którym miałam szansę mocniej zżyć się podczas czytania. Dlaczego? Już wyjaśniam.

piątek, 21 czerwca 2024

"Czartoryska. Historia o marzycielce" Monika Raspen

Zawsze chętnie sięgam po historie kobiet wyjątkowych, lecz zapomnianych lub zepchniętych na dalszy plan, żeby nie przyćmiewały mężczyzn. Podobnie jak po opowieści o kobietach przedstawianych do tej pory w przekłamany sposób. Były zbyt ambitne, zbyt waleczne, zbyt potężne, więc nieżyczliwi robili, co mogli, żeby zniszczyć ich wizerunek. Jak? Różnie, ale często najprościej, jak się da. Przez to, co dziś znamy jako slutshaming.

środa, 3 stycznia 2024

"Chłopki. Opowieść o naszych babkach" Joanna Kuciel-Frydryszak


Ta książka to odpowiedź na bajania, że kiedyś było lepiej. Ludzie żyli ze sobą -dziesiąt lat, a dziś nic, tylko rozwodziliby się po miesiącu. Kobietom przewróciło się w głowie, hipergamia, kariera (w korpo) ważniejsza niż dzieci... Niedawno czytałam komentarze pod artykułem o „bezwnukowiu”. „Emancypacja Kobiet i ich dążenie do zdobycia jak najlepszego wykształcenia NA PEWNO ODBIJA SIĘ NA RODZINIE I WIDAĆ TO W TRENDACH DEMOGRAFICZNYCH WSZYSTKICH PAŃSTW Z KRĘGU KULTURY ZACHODNIEJ” (pisownia oryginalna). A kiedyś było lepiej.

czwartek, 7 września 2023

"Poza czasem. Przyjemności i przypadłości starzenia się" Lynne Segal

 „Wspomnienia słabną, mity się zacierają, plany gasną w zarodku. Tak jest ze mną i tak jest ze światem. Jeśli ta cisza ma trwać nadal, jakże długie wydaje mi się to krótkie życie, które mnie jeszcze czeka!” Te słowa wyrażają rozpacz 50-letniej kobiety patrzącej na czytelnika z okładki. Na szczęście później Simone de Beauvoir zdążyła zrozumieć, że jeszcze nie czas na umieranie. Jeszcze można coś przeżyć i opowiedzieć innym.

środa, 1 marca 2023

"Ariadna" Jennifer Saint

Pamiętam, jak natknęłam się na pytanie popularnej polskiej autorki zadane fance. „Jak poradziłaś sobie z tymi emocjami?” Rozmawiały o niesamowicie dramatycznym rzekomo fragmencie, który akurat miałam okazję przeczytać. Pamiętam swojego łotdefaka. Kobieto, o co ci chodzi? Emocje jak na grzybach (i nie mam na myśli strachu, że jakiś typ w lesie pomyli cię z dzikiem)!

Pamiętam, jak autor komedii kryminalnych zdradził swoim fanom, że kiedy pisze kolejne scenki, czasami śmieje się sam do siebie. Skądinąd to sympatyczny człowiek, ale byłam w stanie przebrnąć tylko przez pierwszą część jego serii.

sobota, 12 marca 2022

"Oswobodzenie Silnej Kobiety. Nieskalana miłość Matki Uwielbionej do dzikiej duszy" Clarissa Pinkola Estés

„Jeżeli poszukujecie modlitwy, która pozwoli pamiętać o najczystszej i najprawdziwszej miłości, możecie sięgnąć po tę: „O Stwórco, uczyń ze mnie codziennie, dziś i na zawsze, naczynie dla Dziecka Miłości!”

Myślę, że w mężczyźnie lub kobiecie, którzy odmawiają taką modlitwę, stopniowo namnażają się duchowe komórki ich istnienia – dzielą, łączą, przemieszczają, rozwijają, niczym w ciąży. Czuje się w sobie trzepot przypominający cynobrowe motyle skrzydła osłaniające niezłomne serce, co sygnalizuje rozwijającą się w głębi miłość, która rodzi się wciąż na nowo w codziennym życiu. Z nami, dla nas, przez nas”.

Jeśli macie teraz mniej więcej taką minę: o.0, pomyślcie, jak ja się czułam, kiedy brnęłam przez kolejne strony. Udało mi się dotrwać do końca, a łatwo nie było. Co się nawzdychałam i naprzewracałam oczami, to moje. Były momenty, gdy myślałam, że więcej patosu i egzaltacji nie zniosę. Ale uparłam się, że doczytam. Czemu tak się zawzięłam? Bo to dzieło autorki „Biegnącej z wilkami”, książki-legendy, kobiecej Biblii, spisanego na papierze wsparcia dla tysięcy kobiet. „Biegnąca...” to opus magnum, nad którym Clarissa Pinkola Estes pracowała przez 21 lat. Kiedy dowiedziałam się o nowej książce, w której ponoć mocno zbacza w religijność, zaniepokoiłam się. Czyżby na stare lata zdewociała? Pobiegłam do biblioteki, wypożyczyłam i męczyłam od grudnia. Teraz Wy pomęczcie się ze mną. Albo nie – jeśli macie delikatne uczucia religijne.

wtorek, 21 września 2021

"Toksyczna przyjaźń" Polly Phillips (recenzja przedpremierowa)

 

Dawno, dawno temu omawialiśmy historyjkę o pięciu dziewczynkach siedzących na ławce. Kiedy jedna poszła do domu, reszta niemiłosiernie ją obgadała. Później musiała iść druga. Podobnie jak za pierwszym razem, reszta nie pozostawiła na niej suchej nitki. Mijały godziny, zaczęło się ściemniać, a pozostała trójka nie ruszała się z miejsca. Co jakiś czas któraś bąknęła, że czas na jej koleżankę, a ta spłoszona odpowiadała, że nie nie, jeszcze posiedzi. I tak siedziały we trzy, świadome, co się stanie, kiedy tylko ktoś opuści ławkę. Kurtyna.

czwartek, 15 lipca 2021

"Polki na Montparnassie" Sylwia Zientek

Przede wszystkim to nie reklama, żeby sobie ktoś nie pomyślał. W ramach programu „Gdzie są nasze Patronki?” BNP Paribas Bank zachęca szkoły do przyjmowania nazwisk patronek. A prócz tego przybliża na swoim profilu na FB postaci niezwykłych kobiet. Szkoły mogą się zgłaszać do 15 listopada, a uczestnicy akcji powalczą o grant. Czemu o tym piszę? Po pierwsze, bo to świetna kampania. Po drugie, miałam okazję przeczytać kilka prześmiewczych odpowiedzi na programowe pytanie. Przykłady poniżej:

„mniej jest wybitnych kobiet niż mężczyzn dlatego też mniej szkół, studiów etc. ma patronkę czego nie rozumiecie?”

„No to ile kobiet zdobyło Nobla? A ilu mężczyzn? Albo ilu było królów? Wymień kobiety, które coś wynalazły. No czekam na przykłady”.

Spotykałam się z tym wielokrotnie. Skoro znamy mniej naukowczyń, znaczy, że było ich mniej. Czemu nie ma instruktorek, inżynierek czy projektantek, o których słyszał świat, a męskich piersi wypinanych po medale nigdy nie brakowało? Czemu było tylu malarzy, a o malarkach nikt nie słyszał? Boo... najwidoczniej kobiety są głupsze i mniej utalentowane. Proste.