Czy miłość może drażnić? A dobro prowokować do czynienia zła? Tak, jeśli odstaje od tzw. normy i wypatrzy je ktoś, kto czuje się uprawniony do kontrolowania innych. „Kraina baśni jest dla wszystkich” to praca zbiorowa, która wywołała wściekłość środowisk prawicowych na Węgrzech. Skrajnie konserwatywny rząd robił, co mógł, żeby zniknęła z półek. Efekt Barbry Streisand sprawił, że książka stała się znana poza granicami kraju.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 lipca 2024
niedziela, 16 czerwca 2024
"Wszystkie kolory świata" praca zbiorowa
Szukałam niedawno książki dla dzieci, o której warto wspomnieć w... książce. Pracuję nad czwartą i potrzebowałam czegoś dobrego, mądrego, z wartościami. Ostatnie podałam przewrotnie, bo to dość wyświechtane, a przede wszystkim zawłaszczone (przez religię) hasło, co mnie lekko irytuje. Trafiłam na „Wszystkie kolory świata”, które okazały się fantastyczną, godną polecenia pozycją, do tego przepięknie wydaną. I z wartościami – takimi jak tolerancja, przyjaźń, rodzina, odwaga oraz uczciwość.
sobota, 18 grudnia 2021
"Willa, dziewczyna z lasu" Robert Beatty
sobota, 21 grudnia 2019
"Kocie historie" Tomasz Trojanowski
Dawno nie recenzowałam książki dla dzieci. Ostatni raz miał miejsce w 2017 roku, a opisywałam wtedy "Ilustrowane opowiadania dla dziewczynek". Dziś mam dla Was coś o wiele, wiele fajniejszego :)
Marcadores:
bajki dla dzieci,
kot,
książka z kotem,
literatura młodzieżowa,
prezent,
Tomasz Trojanowski
poniedziałek, 25 grudnia 2017
Ilustrowane opowiadania dla dziewczynek (praca zbiorowa)
(fotka z sieci)
A właśnie tak! Wśród Yrs, Arnaldurów i inszych Marinin znalazła się różowiuchna i słitaśna książeczka dla dzieci. Dla dziewczynek, konkretnie. Kupiona w prezencie świątecznym dla około rocznego malucha, któremu mama regularnie czyta bajki. Przyznam szczerze, że opowiadania okazały się tak fajne, że zastanawiałam się przez chwilę, czy ich sobie nie zostawić ;)
A właśnie tak! Wśród Yrs, Arnaldurów i inszych Marinin znalazła się różowiuchna i słitaśna książeczka dla dzieci. Dla dziewczynek, konkretnie. Kupiona w prezencie świątecznym dla około rocznego malucha, któremu mama regularnie czyta bajki. Przyznam szczerze, że opowiadania okazały się tak fajne, że zastanawiałam się przez chwilę, czy ich sobie nie zostawić ;)
Marcadores:
bajki dla dzieci,
książęta i księżniczki,
praca zbiorowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)



