Przede
wszystkim to nie reklama, żeby sobie ktoś nie pomyślał. W ramach
programu „Gdzie
są nasze Patronki?” BNP
Paribas Bank zachęca szkoły do przyjmowania nazwisk patronek.
A prócz tego przybliża na swoim profilu na FB postaci niezwykłych
kobiet. Szkoły mogą się zgłaszać do 15 listopada, a uczestnicy
akcji powalczą o grant. Czemu o tym piszę? Po pierwsze, bo to
świetna kampania. Po drugie, miałam okazję przeczytać kilka
prześmiewczych odpowiedzi na programowe pytanie. Przykłady poniżej:
„mniej
jest wybitnych kobiet niż mężczyzn dlatego też mniej szkół,
studiów etc. ma patronkę czego nie rozumiecie?”
„No
to ile kobiet zdobyło Nobla? A ilu mężczyzn? Albo ilu było
królów? Wymień kobiety, które coś wynalazły. No czekam na
przykłady”.
Spotykałam
się z tym wielokrotnie. Skoro znamy mniej naukowczyń, znaczy, że
było ich mniej. Czemu nie ma instruktorek, inżynierek czy
projektantek, o których słyszał świat, a męskich piersi
wypinanych po medale nigdy nie brakowało? Czemu było tylu malarzy,
a o malarkach nikt nie słyszał? Boo... najwidoczniej kobiety są
głupsze i mniej utalentowane. Proste.