Wygląda na to, że u mnie z Jadowską jak u niektórych z kotami. Lubię ją za to, za co inni obniżają oceny jej książkom. Podoba mi się jej lewoskrętność, sympatia do ciężkiej muzyki oraz cięty język. Ale nie cięty jak u bohaterek popularnych erotyków, gdzie służy im głównie do przekomarzań z Alvaro. Cięty i dosadny, co pewnie zrazi co poniektórych.
czwartek, 3 kwietnia 2025
sobota, 8 marca 2025
"Cud Miód Malina" Aneta Jadowska
Znalazłam w bibliotece zbiór opowiadań autorki, która przekonała mnie do siebie Dorą Wilk, a wcześniej Magdą Garstką. Zbiór cudnie wydany, z okładką, do której same wyciągnęły mi się ręce. Przeczytałam opis i stwierdziłam, że musi mi się spodobać. Miało być ciepło, puchato i z girl power. Miało być z pazurem, skoro w recenzjach pojawił się zarzut, że to feministyczny bełkot. Miało być pięknie, a wyszło, jak wyszło.
poniedziałek, 20 stycznia 2025
"Złodziej dusz" Aneta Jadowska
Negatywne opinie zwykle są merytoryczne, ale niektóre więcej niż o dziele mówią o recenzencie. Ulewa się w nich antyfanom autorki czy autora; jad kapie z pyszczków na klawiaturę i to tak bardzo widać, że bawi. Rozzłoszczone „jedynki” śmieszą i – paradoksalnie – przyciągają, zamiast zniechęcać. „Złodziej dusz” jest jedną z książek, do których przekonały mnie właśnie negatywne opinie.



