Milutka, słodka, choć w niektórych momentach mocno przecukrzona. Aż chrzęści w zębach. Sięgnęłam po nią, bo chciałam się otulić, ogrzać, ogólnie mówiąc poprawić sobie nastrój. Czy spełniła swoje zadanie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na odstresowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na odstresowanie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 października 2022
niedziela, 5 września 2021
"Powrót do Whistle Stop" Fannie Flagg
Większość ludzi ciepło wspomina dzieciństwo czy wczesną młodość. Życie było wtedy prostsze, problemy mniejsze, a świat jakiś taki bardziej przyjazny. Niejedna osoba fantazjowała o cofnięciu się w czasie. Czyż nie byłoby cudownie naprawić błędy lub przeżyć coś jeszcze raz – tylko tym razem lepiej? Fannie Flagg to zrobiła, z tym że... Niektóre marzenia powinny zostać wyłącznie marzeniami.
poniedziałek, 24 września 2018
"Szkoła niezbędnych składników" Erica Bauermeister
Nie przepadam za kuchnią indyjską. Albo inaczej, nie przepadam za kuchnią indyjską serwowaną w polskich restauracjach. Wciąż szukam, ale nie znalazłam jeszcze czegoś, co by mi zasmakowało. Ciągle natrafiam na potrawy mdłe, a jednocześnie ostre - kilka różnych smaków, które nie tworzą spójnej całości. Zupełnie inaczej jest z tą książką. "Szkoła niezbędnych składników" cudownie pachnie! Spowija ją kusząca, stymulująca ślinotok mieszanina aromatów, które przepięknie ze sobą współgrają. Wszystko tu do siebie pasuje, a każdy element jest istotną częścią kompozycji.
niedziela, 13 maja 2018
Majówka w Szczyrku
Dziś tak trochę nietypowo, nie-książkowo, ale poznałam wspaniałe miejsce i uważam, że warto puścić w świat informację o nim. Choć dopiero teraz znalazłam czas, żeby przysiąść i opisać nasz wyjazd do Szczyrku i majówkę w Malinówce.
Majowy Szczyrk jest radośnie zielony i cudownie pachnie bzem. Jak przystało na miejscowość dłuższą niż szerszą, daje turystom wspaniałą możliwość spaceru główną ulicą (biegnie przez niego droga wojewódzka numer 942) i karmienia oczy zielenią pokrywającą wzgórza. Widać, że to miasteczko wyraźnie turystyczne - praktycznie co dom to pensjonat - do tego w dużej mierze ukierunkowane na sporty zimowe, w tym narciarstwo. Jednak ani przez chwilę nie mieliśmy poczucia, że to nie ten czas, że Szczyrk jest ciągle w uśpieniu i dopiero zimą pokaże swoje najpiękniejsze oblicze. Powiem więcej, jestem przekonana, że szczególnie zachwyca jesienią, kiedy zieleń otaczająca go z każdej strony zaczyna zmieniać się w różne odcienie brązu i złota. Jest warty tego, żeby się o tym przekonać, więc kto wie, czy nie zjawimy się w nim w okolicach września czy października. Choćby tylko na kubeczek barszczu, o którym później...
Majowy Szczyrk jest radośnie zielony i cudownie pachnie bzem. Jak przystało na miejscowość dłuższą niż szerszą, daje turystom wspaniałą możliwość spaceru główną ulicą (biegnie przez niego droga wojewódzka numer 942) i karmienia oczy zielenią pokrywającą wzgórza. Widać, że to miasteczko wyraźnie turystyczne - praktycznie co dom to pensjonat - do tego w dużej mierze ukierunkowane na sporty zimowe, w tym narciarstwo. Jednak ani przez chwilę nie mieliśmy poczucia, że to nie ten czas, że Szczyrk jest ciągle w uśpieniu i dopiero zimą pokaże swoje najpiękniejsze oblicze. Powiem więcej, jestem przekonana, że szczególnie zachwyca jesienią, kiedy zieleń otaczająca go z każdej strony zaczyna zmieniać się w różne odcienie brązu i złota. Jest warty tego, żeby się o tym przekonać, więc kto wie, czy nie zjawimy się w nim w okolicach września czy października. Choćby tylko na kubeczek barszczu, o którym później...
Marcadores:
Beskid Śląski,
coś na odstresowanie,
jedzenie wegeżarełko,
majówka,
natura,
polskie góry,
relaks,
Szczyrk,
urlop,
życie jest piękne
Subskrybuj:
Posty (Atom)



