Bardzo lubię tę książkę – nie tylko dlatego, że dostałam ją na urodziny od bliskiej osoby. Wiedziałam, że chcę (co ja piszę! Że muszę!) ją mieć w tym samym momencie, gdy dowiedziałam się o premierze. Moja miłość do poezji Wisławy Szymborskiej sięga dzieciństwa. Kiedy tylko nauczyłam się wyłapywać ironię i odczytywać znaczenie gier słownych, pokochałam jej twórczość jeszcze bardziej. Uwielbiam ją za genialne łączenie prostoty i błyskotliwości. Takie proste (ale bynajmniej nie banalne) opisywanie rzeczywistości i wyłuskiwanie z niej piękna odnalazłam później tylko u Myśliwskiego. Chociaż oczywiście w nieco innej formie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Dehnel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Dehnel. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 maja 2022
wtorek, 1 października 2019
"Ale z naszymi umarłymi" Jacek Dehnel
UWAGA!!!
Poniższy
tekst zawiera liczne odniesienia do aktualnej sytuacji politycznej w
kraju, jeśli więc należysz do osób typu „nie interesuję się
polityką”, możesz darować sobie kliknięcie w „czytaj
więcej”. Szkoda zachodu oraz obopólnej frustracji. Zapraszam
następnym razem, na „zwykłą” recenzję.
Marcadores:
apokalipsa zombie,
Jacek Dehnel,
koniec świata,
literatura piękna,
manipulacja,
patologia,
patriotyzm,
Polska,
trudne relacje
Subskrybuj:
Posty (Atom)

