Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trauma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trauma. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2024

"Klub pogromców Luisa Ortegi" Sonora Reyes


 „– Chcesz, żeby to była twoja wina. Bo jeśliby tak było, oznaczałoby to, że mogłaś temu wszystkiemu zapobiec, że w przyszłości nie mogłabyś nie pozwolić, żeby to się powtórzyło. Tylko że to nie była twoja wina... – Jasmine również się rozkleja. – To nie była wina żadnej z nas.”

czwartek, 1 grudnia 2022

"Zło pójdzie za tobą" Mark Edwards

Trzydziestoparoletni londyńczycy postanawiają wyruszyć w wielką podróż po Europie. Tak sobie wymyślili, bo później czeka ich już tylko ustatkowane życie. Wiecie, małżeństwo, dzieci, takie tam rzeczy, które nie pozwalają na przyjemności. Zwiedzają wiele krajów i świetnie się bawią, aż trafiają do Rumunii, a tam... Na oddalonej od świata stacji kolejowej zostają wyrzuceni z pociągu, bo jechali bez biletów, a paszporty im skradziono. Ogólnie mają przekichane. Wędrują przez szemrane rejony, by finalnie znaleźć się w lesie, przy starej chacie, z której słychać przeraźliwe krzyki. Szczerze mówiąc, brakowało mi jeszcze wyjących w oddali wilków, pełni księżyca i mgły. Albo burzy. I koniecznie zamku nad przepaścią.

wtorek, 22 marca 2022

"Tam, gdzie las spotyka się z niebem" Glendy Vanderah (rec. przedpremierowa)

 

W ramach poszukiwań światów alternatywnych, w których wszystko zawsze dobrze się układa, wróciłam ostatnio do filmu „K-PAX”. Później, siłą rozpędu, zaczytałam się w kolejnych tomach (zekranizowano tylko pierwszy). W międzyczasie dowiedziałam się o rychłej premierze debiutu ciepło przyjętego za granicą. A konkretnie książki o dziewczynce, która pewnego dnia zjawiła się przed domem ornitolożki po przejściach. Bosa, brudna, posiniaczona i głodna, stanowczo twierdziła, że nie jest człowiekiem, tylko przybyszem z gwiazd. Czy można się dziwić, że bardzo, ale to bardzo chciałam poznać tę historię?

środa, 23 lutego 2022

"Rambo Pierwsza krew" David Morrell

Od przeczytania mija już drugi tydzień, a ja wciąż dumam. Czy polubiłam (wreszcie) ekranizację. Co uważam za lepsze – książkę czy film. Jak ubrać w słowa wszystkie emocje wywołane przez lekturę. Zamiast odpowiadać na te pytania, sama zadam jedno. Czy jest na sali ktoś, kto nie zna Johna Rambo? Dam sobie rękę uciąć, że przynajmniej kojarzycie to nazwisko. Przejdźmy do treści właściwej, czyli mojej subiektywnej opinii, zanim usłyszę w głowie głos Czarka Pazury („I wiesz co? I bym teraz, kur.a, nie miał ręki!”).

Trudno mi pisać o książce bez odnoszenia się do filmu i chyba nie będę się na to silić. O ile nie wszyscy, o tyle większość i tak najpierw oglądała ekranizację. Jeśli chodzi o mnie, nigdy za nią nie przepadałam. Do połowy „Rambo Pierwsza krew” był dla mnie przykry w odbiorze. Dopiero później, gdy akcja nabierała rozpędu, oglądałam prawie z przyjemnością. Zabierając się za pierwowzór, oczekiwałam, że poznam powody tak bezwzględnego traktowania bohatera przez szeryfa oraz jego podwładnych. Być może je zrozumiem i zmienię o nich zdanie – oraz o samym Rambo. Czy zmieniłam?

sobota, 15 stycznia 2022

"Ostatnie piętro" Louise Candlish

Musiałam się skupić, aby sobie przypomnieć, kiedy ostatnio książka wciągnęła mnie tak mocno. I co to było. Zaczęłam czytać po pracy i metodą „jeszcze jednego rozdziału” dobiłam do 3:30. Jako że w pewnym wieku lepiej nie zarywać nocek, skończyłam następnego dnia i zadowolona odłożyłam egzemplarz. Owo zadowolenie miało dwa źródła: poznałam odpowiedzi (poprawnie wytypowałam rozwiązanie jednego wątku), do tego całość bardzo mi się podobała.

Mieliśmy ogromnego pecha, że nasza ścieżka i ścieżka tego chłopaka się skrzyżowały”.

W tej książce nie ma zbyt wielu uścisków i pocałunków. Tak, niestety, jest, gdy pisze się o nienawiści”.

środa, 24 listopada 2021

"Jedno małe poświęcenie" Hilary Davidson

 

Niespełna dwa lata temu przyczynił się do śmierci swojej przyjaciółki. Teraz zniknęła jego narzeczona, a on znów ma luki w pamięci. Z pewnością jest winny. Tak sądzi ojciec dziewczyny, która wtedy spadła z dachu. Tak uważa detektywka Sheryn Sterling, przysięgająca sobie i całemu światu, że tym razem go dopadnie. Wreszcie tak myśli on sam. Słynny fotograf, który wrócił z wojny, ale tak naprawdę jego część została w Syrii, przygnieciona gruzami. Czy rzeczywiście to on zabił Cori? Czy to on stoi za zniknięciem Emily? Czy to na jego rękach jest krew młodej Syryjki, ofiary podwójnej pułapki?

piątek, 15 października 2021

"Jeden krok przed śmiercią" Mary Burton (recenzja przedpremierowa)


Co jakiś czas przypominam sobie, że nie tylko ponure skandynawskie kryminały są godne uwagi. Warto sięgać też po amerykańskie – choć z zupełnie innego powodu. W przypadku tych drugich często chodzi o czystą rozrywkę, przystępny styl i wartko płynącą akcję. Właśnie taka jest najnowsza książka pisarki, której nazwisko „regularnie pojawia się w pierwszej dwudziestce rankingu Amazona w kategorii „najlepszy autor thrillerów z gatunku romantic suspense””. Prócz tego Mary Burton ma na swoim koncie ponad trzydzieści tytułów. Jeśli o mnie chodzi, oznacza to tylko (albo aż) tyle, że tworzy w sposób, który odpowiada rzeszom czytelników. Może to być zarówno wadą, jak i zaletą. Sami oceńcie.

sobota, 9 października 2021

"W cieniu terapeutki" Anna Krystaszek

Debiuty mają to do siebie, że zazwyczaj niczego się od nich nie oczekuje. Autorzy nie są znani światu, więc prezentują mu się z czystą kartą. Pierwsze wrażenie mogą zrobić tylko raz, co za tym idzie, odniosą sukces lub nie. Anna Krystaszek zdała ten egzamin pomyślnie. Stworzyła ciekawą opowieść splecioną z wersji kilku osób. Jestem pewna, że „W cieniu terapeutki” spodoba się wielu czytelnikom, zwłaszcza fanom rozbudowanych wątków psychologicznych.

czwartek, 19 marca 2020

"Bez pożegnania" Agnieszka Lingas-Łoniewska (recenzja przedpremierowa)


Rozedrgane palce, szloch wstrzymywany w gardle, oczy, które uparcie wciąż zachodzą łzami... Zanim udało mi się uspokoić oddech i zatrzymać roztrzęsione dłonie na uspokajająco chłodnej klawiaturze, minęło kilka dobrych minut. Myśli wciąż kłębią się w mojej głowie jak stado kolibrów, a serce bije tak szybko i gwałtownie, jakby miało zaraz rozsadzić mi klatkę piersiową. Nie wiem, czy dziś zasnę... Czy kiedykolwiek zasnę... Ta nawałnica emocji, jaka przetoczyła się przez moją duszę... Jak wrócić do rzeczywistości po czymś takim? Jak sobie z tym poradzić?

piątek, 5 kwietnia 2019

"Gdybyś tylko wiedziała" Hannah Beckerman


Jaka to piękna, mądra książka... Mam problem, żeby opisać jej fabułę tak, by nie zdradzić zbyt wiele. Wystarczy jedno niepotrzebne zdanie, jedna informacja więcej i już napiszę za dużo. Więc może tak: „Gdybyś tylko wiedziała” to opowieść o poczuciu winy dręczącym trzy kobiety, matkę i jej córki. Wyrzuty sumienia zżerają je od środka i zatruwają duszę, kładąc się ponurym cieniem na całym ich życiu. Każda z nich uważa, że jest winna tragedii, która wydarzyła się przed wieloma laty. Przeszłość ciąży im podwójnie, bo czują, że nie mogą się z nikim nią podzielić. Muszą milczeć. Dla dobra rodziny. Rodziny, która prawie trzy dekady temu rozpadła się z trzaskiem, a jej członków rozdzieliła cisza pełna bólu. I nienawiści.