Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sophie Bassignac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sophie Bassignac. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 listopada 2018

"Rozświetlone akwaria" Sophie Bassignac

Z tą książką było dziwnie. Czytałam ją, odkładałam (bo inne zajęcia), później znów brałam do ręki i po przeczytaniu paru kartek ponownie odkładałam. Właściwie była nudna - niespełna 200-stronicowa historia kobiety, która poznaje sąsiada. Mimo to coś mnie do niej ciągnęło i tak trochę na raty, trochę przy okazji ją skończyłam.

Jak widnieje z tyłu okładki, debiutancka powieść Sophie Bassignac to "błyskotliwa wariacja na temat Okna na podwórze Hitchcocka". I faktycznie, czuć ten klimat, nie tylko przez podobieństwo miejsca akcji. Przy czytaniu ciągle miałam przed oczami to konkretne hitchcockowskie (?) podwórze, na które wyglądały okna wszystkich mieszkań. W "Rozświetlonych akwariach" trudno o tajemnice, bo głosy niosą się po ścianach. Rodzinnym kłótniom towarzyszy milczenie sąsiadów, a czasem wymowne zatrzaśnięcie czyjegoś okna.