Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka z kotem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka z kotem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2019

"Kocie historie" Tomasz Trojanowski


Dawno nie recenzowałam książki dla dzieci. Ostatni raz miał miejsce w 2017 roku, a opisywałam wtedy "Ilustrowane opowiadania dla dziewczynek". Dziś mam dla Was coś o wiele, wiele fajniejszego :)

piątek, 6 grudnia 2019

"Sekretny język kotów" Susanne Schötz (patronat)


Sekretny język kotów” to książka opracowana przez Susanne Schötz, specjalistkę językoznawstwa, która poświęciła wiele lat badaniom nad kocim językiem, by następnie wyniki tych badań przedstawić w niniejszym tytule. Dzięki nim możemy się dowiedzieć, jak wygląda aparat kociej „mowy” oraz jak, skąd, a nawet dlaczego koty wydają z niego konkretne dźwięki. Poznamy tajemnice miauczenia, gruchania, mruczenia, warczenia, prychania, ćwierkania... W skrócie – wszystkich rodzajów komunikatów, jakie kierują do nas nasze futrzaki. Zostały rozrysowane w formie wykresów i tabel, nagrane, wysłuchane i dogłębnie przeanalizowane.

niedziela, 28 października 2018

"Agatha Raisin i wredny weterynarz" M.C. Beaton

Przy okazji ostatnich książkowych zakupów postanowiłam dać szansę kilku autorom, których wcześniej nie kojarzyłam. No i miałam ochotę spróbować czegoś lekkiego, niewymagającego. Ot takiego w sam raz na raz, na odstresowanie się. Tym sposobem w moim koszyku znalazła się "Agatha Raisin i wredny weterynarz", druga część serii poświęconej detektyw(ce)-amatorce w średnim wieku, zakręconej jak słoik korniszonów. Czemu druga? Przez tytuł sugerujący, że w książce przewinie się przynajmniej jeden zwierzak.

Nie było łatwo. Kolejne kartki przekładałam z coraz większą irytacją, kręcąc głową nad głupotą głównej bohaterki. Tytułowa Agatha to pani na emeryturze, a przy mężczyznach (zwłaszcza sąsiedzie) traci rozum. Nie przepadam za historiami ludzi, którzy wpadają w tarapaty z własnej winy, postępują nielogicznie i są naiwni, czym niemiłosiernie mnie drażnią. Pewnie bym zarzuciła tę książkę, gdyby nie zdążyła mnie rozśmieszyć już na 15. stronie. Kontynuowałam czytanie, wciąż kręcąc głową i wzdychając nad poczynaniami Agathy. Nawet nie wiem, kiedy skończyłam - do tego w świetnym humorze. Choć nie przeczę, że mogło mieć w tym udział popijane w międzyczasie wino. Wyjątkowo mi podeszło.

niedziela, 19 sierpnia 2018

"Jutro należy do kotów" Bernard Werber


Za każdym razem, gdy biorę do ręki książkę o kotach (czy innych zwierzakach), podświadomie nastawiam się na lekturę nieco niepoważną, jakby pisaną dla młodszego czytelnika, z musu z dobrym zakończeniem. Przychodzi mi do głowy tylko jeden wyjątek - "Wierny Rusłan" Władimowa, ale on jest jeden na milion, nieporównywalny absolutnie z niczym innym. Zazwyczaj jest tak, że kupuję kolejną "kocią" książkę, czytam ją i znów jest słodko, miło i puchato, a treść idealnie pasuje do kubka z gorącą czekoladą czy kawałkiem ciasta. W sam raz na raz. Miałam tak z "Psiego najlepszego", miałam z "Alfie - kot wielorodzinny", miałam też (choć mniej) z "Siedem prawd". Ciągnie mnie do tytułów z kotem/o kotach, a jednocześnie boję się, że znów trafię na coś infantylnego. Z drugiej strony czasem miło poczytać coś, co MUSI dobrze się skończyć, co jest sympatyczne, w czym nawet złe osoby nie są tak złe, jak mogłyby być w "poważnej" książce. 

niedziela, 3 czerwca 2018

"Gwiazdy w ogrodzie" Joanna Lustyk


Miałam do tej książki dwa podejścia. Za pierwszym odstawiłam ją na półkę po przeczytaniu kilkunastu stron, wkurzona na autorkę, która (prawnik z zawodu!) tak lekkomyślnie pisze o poważnych oskarżeniach rzucanych przez małą dziewczynkę na Bogu ducha winnego malarza. Drażniła mnie też sama dziewczynka, przemądrzała kłamczucha. Stwierdziłam, że nie zdzierżę takiego rozwydrzonego bachora (tak, napisałam to. Dla mnie niewychowane dziecko to bachor i naprawdę mi nieprzykro określać je w ten sposób) i daję sobie spokój, bo żyłka mi pęknie. I tak stała ta książka na półce, kusząc sympatyczną okładką i odpychając wspomnieniem o mojej irytacji przy czytaniu tejże. Aż w końcu nadszedł dzień, kiedy miałam ochotę na coś raczej lekkiego, niewymagającego - ot tak, do kawy i ciastka. Przeglądnęłam swój zbiorek i dałam "Gwiazdom w ogrodzie" drugą szansę. 

niedziela, 1 października 2017

"Kot, który czytał wspak" Lilian Jackson Braun


(fotka z sieci)

Książka jest pierwszą z około 30-częściowej serii kryminałów detektywistycznych "Kot, który..." "Około"? Tak, ostatnia część z nieznanych powodów nie została opublikowana, a autorka wydała jeszcze dwa zbiory opowiadań z tymi samymi bohaterami. Tak więc "około" jak najbardziej tu pasuje.