Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mark Haddon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mark Haddon. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 grudnia 2017
"Drobny kłopot" Mark Haddon
Wśród opinii, jakie na temat powieści Marka Haddona znalazłam w sieci, sporo było sceptycznych, niezadowolonych i kręcących noskiem. Na humor w książce, że wcale nie śmieszny. Na samą książkę, że przegadana. Że dziwna. I że niektóre sceny były fuj, ble i niesmaczne. Tuszę, że niesmak budził opis stosunku dwojga niekoniecznie pięknych i młodych ludzi - obwisłe pośladki, klapnięte piersi, pomarszczone jajka i takie tam. Do scen niesmacznych doszły też zboczone, jak pisali co poniektórzy oburzeni. Domyślam się, że czytelnicze ślepka uraziło zamieszczenie w powieści opisu homoseksualnego aktu. Cóż, życie. Co poniektórym oburzonym zawsze pozostaje bezpieczna klasyka, w której nie ma miejsca na takie zbezeceństwa jak seksy gejoskie.
Marcadores:
cynizm-sarkazm-orgazm,
komedia,
Mark Haddon,
obyczajowe,
rodzinka,
toksyczne relacje
Subskrybuj:
Posty (Atom)
