Dawno, dawno temu omawialiśmy historyjkę o pięciu dziewczynkach siedzących na ławce. Kiedy jedna poszła do domu, reszta niemiłosiernie ją obgadała. Później musiała iść druga. Podobnie jak za pierwszym razem, reszta nie pozostawiła na niej suchej nitki. Mijały godziny, zaczęło się ściemniać, a pozostała trójka nie ruszała się z miejsca. Co jakiś czas któraś bąknęła, że czas na jej koleżankę, a ta spłoszona odpowiadała, że nie nie, jeszcze posiedzi. I tak siedziały we trzy, świadome, co się stanie, kiedy tylko ktoś opuści ławkę. Kurtyna.
