Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisa Taddeo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisa Taddeo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2020

"Trzy kobiety" Lisa Taddeo


Na początku był Zachwyt. Rósł z każdą przewróconą stroną, z każdym prostym a jednocześnie zaskakująco błyskotliwym zdaniem. Genialnie napisany tekst, perfekcyjny tłumacz, a do tego buńczuczny feminatyw, od którego odbiją się wszyscy heheszkujący zwolennicy tradycji. Aż się uśmiechnęłam do tej świadkini, która wywoła na niejednym pyszczku kwaśny uśmieszek. W każdym razie czytałam z podziwem i mogłabym cytować co drugie zdanie. A potem skończył się prolog.