Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynizm-sarkazm-orgazm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynizm-sarkazm-orgazm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2020

"Bez pożegnania" Agnieszka Lingas-Łoniewska (recenzja przedpremierowa)


Rozedrgane palce, szloch wstrzymywany w gardle, oczy, które uparcie wciąż zachodzą łzami... Zanim udało mi się uspokoić oddech i zatrzymać roztrzęsione dłonie na uspokajająco chłodnej klawiaturze, minęło kilka dobrych minut. Myśli wciąż kłębią się w mojej głowie jak stado kolibrów, a serce bije tak szybko i gwałtownie, jakby miało zaraz rozsadzić mi klatkę piersiową. Nie wiem, czy dziś zasnę... Czy kiedykolwiek zasnę... Ta nawałnica emocji, jaka przetoczyła się przez moją duszę... Jak wrócić do rzeczywistości po czymś takim? Jak sobie z tym poradzić?

piątek, 8 grudnia 2017

"Drobny kłopot" Mark Haddon


Wśród opinii, jakie na temat powieści Marka Haddona znalazłam w sieci, sporo było sceptycznych, niezadowolonych i kręcących noskiem. Na humor w książce, że wcale nie śmieszny. Na samą książkę, że przegadana. Że dziwna. I że niektóre sceny były fuj, ble i niesmaczne. Tuszę, że niesmak budził opis stosunku dwojga niekoniecznie pięknych i młodych ludzi - obwisłe pośladki, klapnięte piersi, pomarszczone jajka i takie tam. Do scen niesmacznych doszły też zboczone, jak pisali co poniektórzy oburzeni. Domyślam się, że czytelnicze ślepka uraziło zamieszczenie w powieści opisu homoseksualnego aktu. Cóż, życie. Co poniektórym oburzonym zawsze pozostaje bezpieczna klasyka, w której nie ma miejsca na takie zbezeceństwa jak seksy gejoskie.