Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość matki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość matki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2025

"Córka" T.M. Logan (egz. rec.)


Wkurzone kobiety w średnim wieku wprawiają wielu mężczyzn w zakłopotanie. Nie wiedzą, jak się z nimi obejść”.

Mogłabym zacząć narzekaniem, że kiedyś były czasy, teraz nie ma czasów. Kiedyś książki rozkręcały się powoli, dziś mogą przebodźcować pędzącą na łeb na szyję akcją. Przynajmniej te pisane pod współczesnego czytelnika, by nie rzec: pod trendy. Jednym nie pozwalają się oderwać nawet na moment, drugich mogą znużyć ciągłym zwodzeniem i rzucaniem (nierzadko fałszywych) tropów. Jakie były moje wrażenia?

piątek, 21 czerwca 2024

"Czartoryska. Historia o marzycielce" Monika Raspen

Zawsze chętnie sięgam po historie kobiet wyjątkowych, lecz zapomnianych lub zepchniętych na dalszy plan, żeby nie przyćmiewały mężczyzn. Podobnie jak po opowieści o kobietach przedstawianych do tej pory w przekłamany sposób. Były zbyt ambitne, zbyt waleczne, zbyt potężne, więc nieżyczliwi robili, co mogli, żeby zniszczyć ich wizerunek. Jak? Różnie, ale często najprościej, jak się da. Przez to, co dziś znamy jako slutshaming.

czwartek, 25 stycznia 2024

"Szadź" Igor Brejdygant

No i skończyłam. Dotarłam do ostatniej strony książki, którą wypożyczyłam tylko dlatego, że autora polecał jego brat – moja nowa wielka miłość, Krzysztof Zalewski. Zasiadłam do lektury z ogromnym kredytem zaufania dla twórcy. Już w trakcie czytania zdałam sobie sprawę, że pisarz nie spełnił moich oczekiwań, co nie znaczy, że „Szadź” mi się nie podobała. Ale spokojnie, niżej wyjaśniam, o co dokładnie mi chodzi.

czwartek, 23 lutego 2023

" Wariatki" Chantal Delsol

Czasami tak bywa. Czasami napotykamy na swojej drodze istotę wyjątkową, tak piękną, że aż stajemy w miejscu i odwracamy za nią głowę. Kompletnie nam w niej zawróciła. Ale później, kiedy zaczynamy ją lepiej poznawać, okazuje się, że poza atrakcyjną powłoką ma też wady. I to takie, które sprawiają, że przestaje nam się tak bardzo podobać. Choć wizualnie wciąż jest piękna, zwyczajnie już nas nie interesuje.

Czasami tak bywa. Tak właśnie stało się z tą książką.

sobota, 29 października 2022

"Więzy krwi" J.T. Ellison

 

Mieliście kiedyś krew na rękach?

Nie w przenośni. Zupełnie dosłownie.

Ja miałam. Jest ciepła. Zaskakująco gładka i lepka jak dobry balsam do ciała. Do tego śliska, jeśli wypłynie jej wystarczająco dużo”.

wtorek, 22 marca 2022

"Tam, gdzie las spotyka się z niebem" Glendy Vanderah (rec. przedpremierowa)

 

W ramach poszukiwań światów alternatywnych, w których wszystko zawsze dobrze się układa, wróciłam ostatnio do filmu „K-PAX”. Później, siłą rozpędu, zaczytałam się w kolejnych tomach (zekranizowano tylko pierwszy). W międzyczasie dowiedziałam się o rychłej premierze debiutu ciepło przyjętego za granicą. A konkretnie książki o dziewczynce, która pewnego dnia zjawiła się przed domem ornitolożki po przejściach. Bosa, brudna, posiniaczona i głodna, stanowczo twierdziła, że nie jest człowiekiem, tylko przybyszem z gwiazd. Czy można się dziwić, że bardzo, ale to bardzo chciałam poznać tę historię?

sobota, 15 stycznia 2022

"Ostatnie piętro" Louise Candlish

Musiałam się skupić, aby sobie przypomnieć, kiedy ostatnio książka wciągnęła mnie tak mocno. I co to było. Zaczęłam czytać po pracy i metodą „jeszcze jednego rozdziału” dobiłam do 3:30. Jako że w pewnym wieku lepiej nie zarywać nocek, skończyłam następnego dnia i zadowolona odłożyłam egzemplarz. Owo zadowolenie miało dwa źródła: poznałam odpowiedzi (poprawnie wytypowałam rozwiązanie jednego wątku), do tego całość bardzo mi się podobała.

Mieliśmy ogromnego pecha, że nasza ścieżka i ścieżka tego chłopaka się skrzyżowały”.

W tej książce nie ma zbyt wielu uścisków i pocałunków. Tak, niestety, jest, gdy pisze się o nienawiści”.

sobota, 14 sierpnia 2021

"Księga tęsknot" Sue Monk Kidd

    „ – Mówią o nim, że nie miał żony – wyznał mi któregoś razu Lavi.
    Miesiącami próbowałam rozwikłać tę zagadkę. Czy to dlatego, że nie było mnie przy nim, kiedy w latach swojego kapłaństwa wędrował po Galilei? Czy raczej dlatego, że kobiety często pozostają niewidzialne... A może chcą w to wierzyć, bo uważają, że mężczyzna trwający w celibacie jest bardziej uduchowiony? Jak nietrudno się domyślić, ta wątpliwość pozostała ze mną na zawsze, wraz z bolesną świadomością, że wymazano moje istnienie”.

    „Na imię mi Ana. Byłam żoną Jezusa z Nazaretu. Jestem głosem”.

środa, 26 maja 2021

"Daleko, coraz bliżej" Alex Schulman

Bywa, że po przeczytaniu książki lub obejrzeniu filmu siedzi się w milczeniu. Głowa jest pełna myśli, ale żadnej nie sposób złapać. Wiadomo jedynie, że długo (być może nigdy) nie zapomni się tego tytułu. Miałam tak zaledwie parę razy w życiu. Pierwszy, który pamiętam, to „Requiem dla snu”, poznane na studiach. Umówiłyśmy się we trzy na nocny maraton filmowy i, nie wiedzieć czemu, na początek wybrałyśmy właśnie ten film. Kiedy na ekranie przesuwały się napisy końcowe, wszystkie trzy siedziałyśmy jak otępiałe. To zawieszenie trwało dobre kilka minut, w końcu padło pytanie: „To co, następny?”, a pół sekundy potem zdecydowane: „TAK!” Byle tylko przestać się tak podle czuć. Po „Daleko, coraz bliżej” mam dokładnie tak samo.

piątek, 26 marca 2021

"W zamknięciu" Kate Simants


 Niełatwo poukładać swoje życie, kiedy rozpada się z trzaskiem na setki kawałków. Kiedy nie wiadomo, komu można ufać. A co najgorsze, z pewnością nie można ufać samej sobie. Kiedy największy wróg mieszka w środku twojej głowy i musisz cały czas go kontrolować. Kiedy śnisz koszmary o miejscach, których nie masz prawa znać, o ludziach, których nie mogłaś poznać. A co, jeśli musisz zweryfikować wszystko, co do tej pory uważałaś za pewne?

sobota, 26 grudnia 2020

"Małe sekrety" Jennifer Hillier

 


Ostatnio cierpiałam na chroniczny brak czasu połączony ze złą organizacją (nieogarem). Nie wiedzieć kiedy stosik książek od wydawnictw zmienił się w prawdziwy stos hańby. Patrzył na mnie z coraz większym wyrzutem, aż zaczęłam unikać go wzrokiem. Próbowałam nie myśleć, że na recenzję czekają tytuły, które otrzymałam dwa miesiące temu... Przeszło mi nawet przez głowę, żeby zrobić coś niegodnego – opisać książkę niedoczytaną. Na szczęście skończyło się na głupiej myśli. Nadeszły święta i w końcu miałam czas na uczciwe podejście do sprawy. Sięgnęłam po „Małe sekrety” i... skończyłam je w tym samym dniu. Tak, proszę państwa, trafiłam na jedną z książek, które wciągają czytelnika za szmaty i ani się zorientuje, a patrzy na ostatnią stronę.

niedziela, 6 grudnia 2020

„Amerykański brud” Jeanine Cummins

Tytuły z tak potężną kampanią reklamową nie mają łatwego życia. Kiedy krzyczą z okładki tekstem „Jedna z najważniejszych powieści naszych czasów”, „Prawa autorskie zostały sprzedane do 28 krajów jeszcze przed oficjalną premierą książki!”, u wielu budzą podejrzenie, że są wydmuszką. Rewelacyjnym produktem marketingowym, którego zadaniem jest rozhuśtanie sprzedaży. A potem niech się dzieje, co chce. Towar sprzedany. Czy tak właśnie było z dziełem Jeanine Cummins?

niedziela, 15 września 2019

"Witaj na świecie, maleńka" Fannie Flagg


Fannie Flagg to chyba jedyna pisarka, której bez mrugnięcia okiem wybaczam lukrowatość i nierealność świata przedstawionego. U innych z prychnięciem ominę sielską anielską okładkę, u niej mnie taka urzeka. Zasiadając do jej książek, nastawiam się na ciepło otulające człowieka jak miły kocyk oraz przekonanie, że „dobrych ludzi jest więcej”. Godzę się z tym, że złe wydarzenia z życia bohaterów układają się zadziwiająco łatwo. Nie krzywię się na przerysowanie cech charakteru i zachowań. Biorę autorkę z całym dobrodziejstwem, bo i to przerysowanie i nierealność, i bajkowość jest okraszona przemiłym (rzekłabym nawet: lekko babcinym) humorem, sprawiającym, że chce się uśmiechnąć przy czytaniu. A samą książkę przytulić do serca.

wtorek, 30 lipca 2019

"Gdzie jesteś, Bernadette" Maria Semple (recenzja przedpremierowa)


Wydawałoby się, że fabuła „Gdzie jest Bernadette” jest prosta – główna bohaterka nagle znika. Wręcz zapada się pod ziemię i to w trakcie ważnego wydarzenia, przed jeszcze ważniejszym wydarzeniem. Miała wyruszyć z rodziną na Antarktydę, na wycieczkę, którą jej córka Bee wymarzyła sobie jako nagrodę za wyniki w nauce. Tylko, że... Bernadette boi się ludzi. Unika wszelkich interakcji i to do tego stopnia, że w tajemnicy przed mężem zatrudnia wirtualną asystentkę z Indii. Tajemnicza Manjula robi za nią zakupy, opłaca rachunki i załatwia recepty na mocne środki przeciw chorobie morskiej. Podróż na Antarktydę przeraża Bernadette tak bardzo, że myśli nawet o wyrwaniu zębów mądrości. Wszystko, byle tylko wykręcić się od konieczności przebywania na jednym statku z obcymi ludźmi. Podobało mi się jej poczucie humoru i cynizm, podziwiałam jej talent i eko podejście, ale przewracając kolejne kartki, coraz bardziej upewniałam się, że bohaterka potrzebuje pomocy. 

czwartek, 14 marca 2019

"Kata" Steinar Bragi


"Zły to ptak, co własne gniazdo kala" - to stare przysłowie jest idealnym przykładem dulszczyzny. Źle się u nas dzieje, ale po co o tym mówić? Siedź cicho, jak my. Oj, dostało się Bragiemu za otwarte pisanie o traktowaniu kobiet w Islandii. Książką pt.: "Konur" ("Kobiety") obraził uczucia narodowe Islandczyków, kujnął w islandzkie dupki tak celnie i boleśnie, że masy "sonów" i "dottirów" (choć zakładam, że głównie "sonów") podniosły larum, że jak tak można. Jak on śmiał?! Gardłowano z oburzeniem, że pokazał światu prawdę o rodakach i pobrudził ich upudrowane buźki. Tupet islandzkiego społeczeństwa to fenomen socjologiczny, coś na podobieństwo złapanego za rękę złodzieja, który krzyczy wniebogłosy, że został złapany. A może to po prostu ludzkie? Ta zagniewana obłuda atakująca nie winowajców, a tych, którzy wskazują ich palcem?

wtorek, 9 października 2018

"Żeby umarło przede mną" Jacek Hołub


"Matki niepełnosprawnych dzieci można poznać po jednym - wszystkie mają smutne oczy. Nawet jeśli akurat się uśmiechają". Wegetują w strachu, czy ich dziecko w nocy nie przestanie oddychać, czy opiekująca się nim babcia nie zapomni o Bożym świecie przy oglądaniu TV, czy nie zabraknie pieniędzy na leki, pampersy czy rachunki. Są zawsze czujne, przemęczone, czasem zrezygnowane, ale świadome, że nie wolno im mieć słabszego dnia. Nie mają wolnego, chwili relaksu ani planów na przyszłość. Matki niepełnosprawnych dzieci nierzadko są porzucane wraz z dziećmi, kiedy ich mężczyzn przerasta taki życiowy bagaż.