Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudy macierzyństwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudy macierzyństwa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2024

"Czartoryska. Historia o marzycielce" Monika Raspen

Zawsze chętnie sięgam po historie kobiet wyjątkowych, lecz zapomnianych lub zepchniętych na dalszy plan, żeby nie przyćmiewały mężczyzn. Podobnie jak po opowieści o kobietach przedstawianych do tej pory w przekłamany sposób. Były zbyt ambitne, zbyt waleczne, zbyt potężne, więc nieżyczliwi robili, co mogli, żeby zniszczyć ich wizerunek. Jak? Różnie, ale często najprościej, jak się da. Przez to, co dziś znamy jako slutshaming.

środa, 3 stycznia 2024

"Chłopki. Opowieść o naszych babkach" Joanna Kuciel-Frydryszak


Ta książka to odpowiedź na bajania, że kiedyś było lepiej. Ludzie żyli ze sobą -dziesiąt lat, a dziś nic, tylko rozwodziliby się po miesiącu. Kobietom przewróciło się w głowie, hipergamia, kariera (w korpo) ważniejsza niż dzieci... Niedawno czytałam komentarze pod artykułem o „bezwnukowiu”. „Emancypacja Kobiet i ich dążenie do zdobycia jak najlepszego wykształcenia NA PEWNO ODBIJA SIĘ NA RODZINIE I WIDAĆ TO W TRENDACH DEMOGRAFICZNYCH WSZYSTKICH PAŃSTW Z KRĘGU KULTURY ZACHODNIEJ” (pisownia oryginalna). A kiedyś było lepiej.

czwartek, 23 lutego 2023

" Wariatki" Chantal Delsol

Czasami tak bywa. Czasami napotykamy na swojej drodze istotę wyjątkową, tak piękną, że aż stajemy w miejscu i odwracamy za nią głowę. Kompletnie nam w niej zawróciła. Ale później, kiedy zaczynamy ją lepiej poznawać, okazuje się, że poza atrakcyjną powłoką ma też wady. I to takie, które sprawiają, że przestaje nam się tak bardzo podobać. Choć wizualnie wciąż jest piękna, zwyczajnie już nas nie interesuje.

Czasami tak bywa. Tak właśnie stało się z tą książką.

niedziela, 18 września 2022

"Zaginione dziecko" Emily Gunnis

Dzieci pamiętają o wiele więcej, niż przypuszczamy. Znacznie więcej, niż sądzą dorośli – a nierzadko więcej, niż same chciałyby pamiętać. Mogą nosić w sobie mroczne wspomnienia całymi latami. Niektóre tajemnice zostaną zabrane do grobu, inne wyjdą na światło dzienne. Te drugie, mimo iż pozornie zakopane głęboko w podświadomości, oddziałują negatywnie na życie osoby, która je nosi. Dopóki się z nimi nie zmierzy, nie uwolni się od koszmarów z przeszłości.

sobota, 13 sierpnia 2022

"Kwietniowa czarownica" Majgull Axelsson

Zamknęłam właśnie jedną z tych książek, których czytanie sprawia ból. Jest nieprzyjemne, bo wciąga czytelnika w podły świat. W codzienność nieszczęśliwych ludzi, którzy tak nienawidzą samych siebie, że krzywdzą każdego, kto zbytnio się do nich zbliży. Reagują jak wygłodzony pies znający jedynie bicie. Gryzie rękę, która zbliża się z jedzeniem; warczy i kuli się pod spojrzeniem człowieka. Kojarzy go tylko z cierpieniem, więc woli zaatakować pierwszy.

niedziela, 30 maja 2021

"Bardzo długie popołudnie" Inga Vesper (recenzja przedpremierowa)

 Łagodnie rzecz ujmując, nie przepadam za latami 50-tymi. To czasy wciąż pamiętające wojnę, w której kobiety pilotowały bombowce czy obsługiwały działka przeciwpancerne. Nie mówiąc o kryptoanalityczkach zajmujących się łamaniem szyfrów. Kiedy mężowie wrócili z frontu, zapragnęli starego porządku, czemu przyklasnął tzw. marketing. Ruszyła machina propagandowa, która zaczęła wtłaczać społeczeństwu do głów jedyny prawilny wzór kobiety – żony i matki. Co tam kariera, talent czy marzenia. Osiągniesz szczęście, gdy jakiś mężczyzna ci się oświadczy. Pracują tylko te, których nikt nie chciał (utrzymywać). Prowadź dom, wychowuj dzieci, ale przede wszystkim dbaj o zadowolenie pana męża. Jak to dobrodusznie kwitowała reklama Heinza: „Obecnie większość mężów przestała bić swoje żony, ale cóż może być bardziej bolesnego dla wrażliwej męskiej duszy niż nuda przy stole”.

piątek, 26 marca 2021

"W zamknięciu" Kate Simants


 Niełatwo poukładać swoje życie, kiedy rozpada się z trzaskiem na setki kawałków. Kiedy nie wiadomo, komu można ufać. A co najgorsze, z pewnością nie można ufać samej sobie. Kiedy największy wróg mieszka w środku twojej głowy i musisz cały czas go kontrolować. Kiedy śnisz koszmary o miejscach, których nie masz prawa znać, o ludziach, których nie mogłaś poznać. A co, jeśli musisz zweryfikować wszystko, co do tej pory uważałaś za pewne?

niedziela, 24 stycznia 2021

"Tuż za ścianą" Louise Candlish

Cyklicznie robię czystki na FB, ale zawsze należę przynajmniej do kilku grup. Próbka badawcza może i marna, ale i tak stawiam tezę, że najbardziej zawistne osoby siedzą w grupach o urządzaniu wnętrz i ogrodów. Co rusz bulgocze tam jak w kociołku, bo ktoś pyta o radę, czym odgrodzić się od sąsiadów. Czasem państwo przyjeżdżają z miasta i zdziwieni, że mają kury za płotem, ale nierzadko trafi się sąsiad z piekła rodem. Złośliwy, bo tak. Najwyraźniej niektórzy odbierają te wątki osobiście, a w opisywanym sąsiedzie widzą siebie. Typ podlał ci tuje randapem? Może przez przypadek. Strzela z wiatrówki do twoich kotów? Porozmawiaj z nim, może jest samotny. Wyzywa cię przez siatkę? Zaproś go na wódkę, z sąsiadem trzeba żyć w zgodzie. Ktoś opisuje problem nadający się do zgłoszenia na policję (lub do wręczenia komuś złotej monety)? „Ech, jacy ci ludzie dziś kłótliwi... Jak dobrze, że ja mam cudownych sąsiadów!” Ciekawe, co tacy by rzekli, gdyby przyszło im zamieszkać na Lowland Way.

sobota, 26 grudnia 2020

"Małe sekrety" Jennifer Hillier

 


Ostatnio cierpiałam na chroniczny brak czasu połączony ze złą organizacją (nieogarem). Nie wiedzieć kiedy stosik książek od wydawnictw zmienił się w prawdziwy stos hańby. Patrzył na mnie z coraz większym wyrzutem, aż zaczęłam unikać go wzrokiem. Próbowałam nie myśleć, że na recenzję czekają tytuły, które otrzymałam dwa miesiące temu... Przeszło mi nawet przez głowę, żeby zrobić coś niegodnego – opisać książkę niedoczytaną. Na szczęście skończyło się na głupiej myśli. Nadeszły święta i w końcu miałam czas na uczciwe podejście do sprawy. Sięgnęłam po „Małe sekrety” i... skończyłam je w tym samym dniu. Tak, proszę państwa, trafiłam na jedną z książek, które wciągają czytelnika za szmaty i ani się zorientuje, a patrzy na ostatnią stronę.

niedziela, 6 grudnia 2020

„Amerykański brud” Jeanine Cummins

Tytuły z tak potężną kampanią reklamową nie mają łatwego życia. Kiedy krzyczą z okładki tekstem „Jedna z najważniejszych powieści naszych czasów”, „Prawa autorskie zostały sprzedane do 28 krajów jeszcze przed oficjalną premierą książki!”, u wielu budzą podejrzenie, że są wydmuszką. Rewelacyjnym produktem marketingowym, którego zadaniem jest rozhuśtanie sprzedaży. A potem niech się dzieje, co chce. Towar sprzedany. Czy tak właśnie było z dziełem Jeanine Cummins?

niedziela, 20 października 2019

"Pasażer 23" Sebastian Fitzek


Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę z szerokim uśmiechem czytać ostatni rozdział makabrycznego kryminału. I całkiem niedawno pisałam, że czułam się jak na karuzeli, czytając "Zapisane w kościach", bo autor tak zarzucał czytelnika nowymi tropami, że zasypał go nimi po uszy. Nie wiedziałam, co piszę, bo nie znałam wtedy Fitzka! To dopiero rollercoaster! Mogę górnolotnie stwierdzić, że "Pasażer 23" wywołał we mnie ogrom przeróżnych emocji, od zdziwienia (że istnieją sposoby dręczenia człowieka, które mnie zaskakują. A na widok kartki papieru długo jeszcze będę mieć ciarki na plecach), przez obrzydzenie (czynami dorosłych) po rozbawienie, którego nie spodziewałam się czuć przy tego typu książce.

czwartek, 5 września 2019

"Czerwień" Małgorzata Oliwia Sobczak


Namnożyło się ostatnimi czasy książek z potężną promocją. Erotyków przyspieszających czytelnikom oddech, komedii, które bezpiecznie czytać po założeniu pampersa oraz kryminałów, od których nie idzie się oderwać do ostatniej kropki. Reklama reklamą, a życie życiem. Nierzadko im bardziej rozbuchany marketing, tym większy żal, że się na niego nabrało. Jaka okazała się "Czerwień"?

wtorek, 30 lipca 2019

"Gdzie jesteś, Bernadette" Maria Semple (recenzja przedpremierowa)


Wydawałoby się, że fabuła „Gdzie jest Bernadette” jest prosta – główna bohaterka nagle znika. Wręcz zapada się pod ziemię i to w trakcie ważnego wydarzenia, przed jeszcze ważniejszym wydarzeniem. Miała wyruszyć z rodziną na Antarktydę, na wycieczkę, którą jej córka Bee wymarzyła sobie jako nagrodę za wyniki w nauce. Tylko, że... Bernadette boi się ludzi. Unika wszelkich interakcji i to do tego stopnia, że w tajemnicy przed mężem zatrudnia wirtualną asystentkę z Indii. Tajemnicza Manjula robi za nią zakupy, opłaca rachunki i załatwia recepty na mocne środki przeciw chorobie morskiej. Podróż na Antarktydę przeraża Bernadette tak bardzo, że myśli nawet o wyrwaniu zębów mądrości. Wszystko, byle tylko wykręcić się od konieczności przebywania na jednym statku z obcymi ludźmi. Podobało mi się jej poczucie humoru i cynizm, podziwiałam jej talent i eko podejście, ale przewracając kolejne kartki, coraz bardziej upewniałam się, że bohaterka potrzebuje pomocy. 

piątek, 8 marca 2019

"Ostateczne wyjście" Natsuo Kirino


Dziwna to była lektura... Dzieło Natsuo Kirino to ciężka, mroczna i duszna książka o tym, jak bardzo i w jak różny sposób można mieć beznadziejne życie. Nie wiedziałam, której bohaterce współczuję mocniej: prześlicznej Yayoi, bitej i zdradzanej przez męża hazardzistę, Yoshie, zmagającej się z samotną opieką nad nastoletnią córką i obłożnie chorą teściową, czy Masako, żyjącej w miarę zamożnie (a raczej niebiednie) z mężem i synem, nie tyle razem, co obok, w zimnej i obojętnej komórce społecznej zwanej rodziną. Jest jeszcze jedna bohaterka - Kuniko, antypatyczna, zawistna, pazerna i zwyczajnie głupia, zakompleksiona i jednocześnie pozbawiona samokrytycyzmu. Wobec niej nie byłam w stanie wykrzesać nawet odrobiny sympatii czy współczucia.

sobota, 2 lutego 2019

"Na gorącym uczynku" Harlan Coben


Oskarżenie o pedofilię jest jak klątwa. Nawet wyrok uniewinniający nie pomoże powrócić na łono społeczeństwa - jest się jak trędowaty, a ostracyzm nie ogranicza się do niechętnych spojrzeń czy milczenia przy mijaniu się na ulicy. Nierzadko przyjmuje czynną postać, skutkując piętnowaniem, prześladowaniem rodziny czy siniakami na ciele.

wtorek, 9 października 2018

"Żeby umarło przede mną" Jacek Hołub


"Matki niepełnosprawnych dzieci można poznać po jednym - wszystkie mają smutne oczy. Nawet jeśli akurat się uśmiechają". Wegetują w strachu, czy ich dziecko w nocy nie przestanie oddychać, czy opiekująca się nim babcia nie zapomni o Bożym świecie przy oglądaniu TV, czy nie zabraknie pieniędzy na leki, pampersy czy rachunki. Są zawsze czujne, przemęczone, czasem zrezygnowane, ale świadome, że nie wolno im mieć słabszego dnia. Nie mają wolnego, chwili relaksu ani planów na przyszłość. Matki niepełnosprawnych dzieci nierzadko są porzucane wraz z dziećmi, kiedy ich mężczyzn przerasta taki życiowy bagaż.

poniedziałek, 24 września 2018

"Szkoła niezbędnych składników" Erica Bauermeister


Nie przepadam za kuchnią indyjską. Albo inaczej, nie przepadam za kuchnią indyjską serwowaną w polskich restauracjach. Wciąż szukam, ale nie znalazłam jeszcze czegoś, co by mi zasmakowało. Ciągle natrafiam na potrawy mdłe, a jednocześnie ostre - kilka różnych smaków, które nie tworzą spójnej całości. Zupełnie inaczej jest z tą książką. "Szkoła niezbędnych składników" cudownie pachnie! Spowija ją kusząca, stymulująca ślinotok mieszanina aromatów, które przepięknie ze sobą współgrają. Wszystko tu do siebie pasuje, a każdy element jest istotną częścią kompozycji.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

"Pani Kimble" Jennifer Haigh


Wróciłam zmęczona do domu z myślą, że zjem cokolwiek i mknę pod kołdrę. Zabrałam ze sobą książkę, która czekała na swoją kolej na półce chyba z pół roku. Oczy same mi się zamykały, ale zaczęłam czytać (żeby dobić się już do końca) i... nie mogłam się od niej oderwać. Wciągnęła mnie już od pierwszej strony jak dobry kryminał, a miała być przecież "zwykłą" obyczajówką. Gdyby nie zmęczenie, skończyłabym ją późno w nocy. Była pierwszą rzeczą, po którą sięgnęłam, kiedy tylko otworzyłam oczy następnego dnia. Taka to była zwykła obyczajówka.

poniedziałek, 5 lutego 2018

"Rosyjski kochanek" Maria Nurowska


Jak to swego czasu śpiewała Pidżama Porno: "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości..." Można powiedzieć, że o tym jest ta książka - o strachu przed poddaniem się uczuciu. Bo wiek, bo skóra nie ta, bo tak nie można/nie wypada. Bo to nie ma szans, przecież on na pewno zaraz się zorientuje, że ona wcale nie jest cudowna. Tylko musi przyjrzeć się jej uważniej i zobaczyć to, co ona widzi w sobie całe życie. Ewentualnie spojrzeć na nią oczami byłej kochanki o słodkiej, pustej główce, w której nawet na moment nie zakwitnie myśl, że mogłaby zostać wymieniona na model starszy o 20 lat.

piątek, 27 października 2017

"Kamieniarz" Camilla Läckberg

(fotka z sieci)

Czy można winić autora za to, że nie jest innym autorem? Przyznam szczerze, że miałam z "Kamieniarzem" spory problem. Po ok. 30 stronach miałam ogromną chęć rzucić go w kąt, ciesząc się w duchu, że swego czasu nie udała mi się transakcja na Allegro, gdzie wylicytowałam trzy książki tejże autorki. Bo dzięki temu mam tylko jeden, a nie trzy kryminały pisane językiem romansów.