Kiedy mały kociak prycha i parska, może wydawać się uroczy. Kiedy nieśmiały mężczyzna zgrywa macho, bo uwierzył coachom podrywu... Efekty mogą być co najmniej żenujące. Kiedy książka jest reklamowana jako horror, a nie zawiera grama napięcia, co więcej, zdradza zbyt wiele i zbyt wcześnie, niezadowolone głosy są w pełni zrozumiałe.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mięta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mięta. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 grudnia 2025
poniedziałek, 9 września 2024
"Stanie się coś złego" Jakub Bączykowski (egz. rec.)
„Nalałem kieliszek wina, ale niechcący opróżniłem całą butelkę za jednym zamachem”.
Nie było łatwo. Przez długi czas czytanie tej książki przypominało kierowanie przez Bofura ślepym trolem w „Bitwie pięciu armii”. Jesteś krasnoludem i siedzisz na olbrzymie, który wymierza ciosy bez ładu i składu. Tak właśnie było ze mną, kiedy tkwiłam w głowie głównego bohatera. Bardzo chciałam z niej uciec, a musiałam odczuwać emocje i poznawać myśli Pawła. Bofurowi zdecydowanie lepiej szło manewrowanie. Ja pewnie podcięłabym trolowi nogi, a gdyby padł, toby mnie przygniótł.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

