Zawsze byli tacy, co to im coroczne Finały solą w oku. Bo Orkiestra to tylko biedne dzieci wykorzystuje. A potem z tych puszek wysypują pieniądze i sru! - prosto Owsiakowi do kieszeni, na kolejny pałac. Właśnie tak! I na kolejne Woodstocki, a przeca Woodstock to Sodoma i Gomora! W telewizji mówili. Grzelakowa też tak gada, a ona się zna, bo była kiedyś na jarmarku w sąsiednim powiecie.
A poważniej... Wiadomo, że pierwsi do dysponowania cudzymi pieniędzmi są ci, którzy sami nigdy nikomu nie pomogli. Chętnie zajrzą znajomemu do portfela, wytkną mu zarobki, a nowe auto sąsiada stanie im w gardle. Zawsze byli tacy, co sami nic, ale żeby inni też nic. A nie, że zachciewa się tym innym coś chcieć i coś zdziałać. Po co, skoro lepiej siedzieć i krytykować? No i na pewno ci, co im się chce, myślą tylko o tym, jak się nachapać (cudzym kosztem). Czyżby ktoś tu mierzył innych swoją miarą?
