Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dojrzewanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dojrzewanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 września 2024

"Zmierzch" Stephenie Meyer

Renee zawsze postępowała tak, żeby to jej było wygodnie. Z pewnością nie miałaby nic przeciwko, żebym i ja poszła w jej ślady. A Charlie ma grubą skórę, szybko dojdzie do siebie, poza tym jest przyzwyczajony do mieszkania w pojedynkę. Nie mogę robić wszystkiego pod nich, to moje życie”.

niedziela, 25 września 2022

"Carrie" Stephen King

To dlatego wszyscy zaczęli się śmiać. Nie mogliśmy się powstrzymać. To była jedna z tych sytuacji, kiedy człowiek albo się śmieje, albo dostaje obłędu. Carrie od tak dawna była pośmiewiskiem, dlatego wszyscy czuliśmy, że dziś wieczór uczestniczymy w czymś specjalnym. Widzieliśmy, jak nieszczęśliwa, pogardzana istota staje się na powrót człowiekiem, i ja przynajmniej dziękowałam za to Bogu. A potem stało się to. Ta okropność”.

Carrie, pierwsze dziecko Stephena Kinga. Brzydkie kaczątko niekochane przez ojca. Tonące w kompleksach, wyszydzane, gnębione na dziesiątki sposobów. Ta najchudsza, najbardziej oskubana kurka zepchnięta na dół hierarchii i z zapałem dziobana przez pozostałe; budząca chęć gnębienia samym swoim istnieniem. Wiele takich nastoletnich Carrie przekracza próg szkoły z karabinem w ręku, żeby zemścić się za lata upokorzeń. W wielu młodych ludziach pewnego dnia coś pęka. Stwierdzają, że nie wytrzymają ani jednej drwiny więcej, ani jednego szyderczego śmiechu. W przypadku Carrie ten moment miał miejsce na szkolnym balu. Zapisał się w historii Chamberlain jako Noc Zagłady.

sobota, 28 maja 2022

"Nikt, tylko my" Laure van Rensburg (recenzja przedpremierowa)

Kojarzycie filmy, w których na dzień dobry poznaje się zakończenie, aby w ciągu dwóch godzin śledzenia fabuły zdążyć o nim zapomnieć? Kiedy dobijamy do finału, jesteśmy bardzo zaskoczeni sposobem, w jaki potoczyła się historia. Na ten moment przychodzi mi do głowy jedynie „W sieci zła” z 1998 roku. Na początku słyszymy: „Opowiem wam o tym, jak omal nie umarłem”, a potem widzimy głównego bohatera (Denzel Washington), który mknie przed siebie w szaleńczym pędzie. Po krótkiej chwili opada z sił, zalega w śniegu i nieruchomieje. W „Nikt, tylko my” na pierwszej stronie czytamy:

Dom opowie im, co się wydarzyło. Wszystko tutaj pragnie opowiedzieć swoją historię. Mówią, że prawda nas wyzwoli.

Są w błędzie”.

sobota, 12 czerwca 2021

"Oona kontra życie" Margarita Montimore

Po tych wszystkich latach wciąż nie potrafię do tego przywyknąć. Czasami wracasz do mnie jako dziecko w ciele starszej osoby, a czasami jesteś taką pomarszczoną duszą o młodym ciele, w duchu starszą ode mnie”.

Jak by to było – żyć niechronologicznie? Przeskakiwać po życiu, raz do przodu, raz w tył. Dziś masz 19 lat, za rok ponad 50, za dwa lata jesteś przed 30-tką, a w następnym roku po 40-tce... Nigdy nie wiesz, jaki rok nastanie minutę po północy w sylwestrową noc. Jak żyć w ten sposób? Jak zbudować coś trwałego, np. wejść w związek lub wychowywać dziecko? Czy to w ogóle możliwe? Czy takie życie po prostu się przeżywa, płynąc z nurtem? A może da się jakoś odzyskać nad nim kontrolę?

piątek, 21 maja 2021

"Dzieci krwi i kości" Tomi Adeyemi

 

Zélie do dziś pamięta czarny majacytowy łańcuch, na którym powieszono jej matkę. Pamięta jej piękny uśmiech, łagodność, ale i stanowczość. Bezpieczne ramiona, w których można było się schować. Kiedyś miała szczęśliwe dzieciństwo, a później przyszli strażnicy. Dzisiaj wraz z innymi białowłosymi ibawitkami musi udawać, że poświęca czas szyciu, a nie ćwiczeniu sztuki walki. Pewnego dnia idzie na targ, aby sprzedać rzadką rybę. Ma wielkie plany – za zarobione pieniądze spłaci długi rodziny. Dzięki tej transakcji nikt nie zaśnie głodny, a Baba będzie z niej dumny. Jeszcze tego samego dnia Zélie dowie się, że los sam pisze swoje scenariusze. Jedna decyzja zaważy na życiu jej rodziny. Nastolatka musi uciekać z wioski, mając niechciane – i bardzo kłopotliwe – towarzystwo. A za plecami żądnego zemsty księcia.

piątek, 16 kwietnia 2021

"Rok próby" Kim Liggett

Pomysł na „Rok próby” narodził się na nowojorskim dworcu Penn Station. Kim Liggett wystarczył rzut oka na scenkę, w której rodzice żegnali się ze swoją nastoletnią córką. Chwilę wcześniej dziewczynka została otaksowana wzrokiem przez mijającego ją mężczyznę, a moment później przez kobietę. Ciąg obrazów połączyła iskra – powstała MYŚL.

wtorek, 6 kwietnia 2021

"Ty będziesz następna" Jennifer Hillier (recenzja przedpremierowa)


Czternaście lat temu Georgina Shaw (dla przyjaciół Geo) ostatni raz widziała Angelę Wong żywą. Kiedy zeznawała na sali sądowej, tylko raz spojrzała na oskarżonego, dawnego ukochanego, szerszemu gronu znanego jako Dusiciel ze Sweetbay. Czternaście lat temu Calvin James nie tylko zgwałcił jej najlepszą przyjaciółkę. Później udusił ją, rozczłonkował i wspólnie z Geo zakopał w lesie za jej domem. To właśnie usłyszeli zebrani w sądzie, w tym rodzina Angeli oraz narzeczony Geo. Chwilę później były narzeczony. Gdy przesłuchanie dobiegło końca, z hukiem zawaliła się kariera Georginy, jej życie prywatne legło w gruzach, a ona sama miała zaraz trafić do więzienia na pięć długich lat. Prawda wyszła na jaw. Czyżby?

środa, 6 stycznia 2021

"Bezgwiezdne morze" Erin Morgenstern

Od kiedy tu przybyłem, ciągle dostaję wiadomości i wskazówki, i zagadki. Najpierw była Królowa Pszczół, która doprowadziła mnie do ukrytej krypty z trupami w całunach ze wspomnień, gdzie kot mnie zostawił, a książka powiedziała mi, że trzy rzeczy zagubiły się w czasie”.

Minęło parę dni, odkąd skończyłam „Bezgwiezdne morze”, ale wciąż nie umiem zebrać myśli. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką książką. To ostatnia pozycja ze stosiku hańby i mój absolutny rekord czytelniczy. Prawie dwa i pół miesiąca zajęło mi dotarcie do ostatniej strony. Kilkanaście podejść, czytanie na raty i odkładanie z dwóch powodów: brak czasu oraz obijanie się po tej historii jak mucha po szybie. Zupełnie jakbym przesuwała ręką po ścianie w poszukiwaniu kontaktu. Wciąż tkwiłam w ciemnościach, daleko od drzwi. W okolicach setnej strony zadawałam sobie pytanie: o co chodzi? Po minięciu dwusetnej poczułam zaintrygowanie. Po przewróceniu trzechsetnej odkryłam, że jestem w tej książce zakochana. I nie mogę się oderwać.

poniedziałek, 16 listopada 2020

"W cieniu zła" Alex North


One, two, Freddy's coming for you
Three, four, better lock your door
Five, six, grab your crucifix
Seven, eight, gonna stay up late
Nine, ten, never sleep again

Ubiegłoroczny „Szeptacz” pozamiatał polskim rynkiem wydawniczym, a na pewno Instagramem i blogami książkowymi. Po premierze kurz nieco opadł, do pełnych zachwytów recenzji blogerek dołączyły bardziej stonowane, tzw. zwykłych czytelników. Ale wciąż byłam ciekawa – i zarazem sceptyczna, jak przy większości głośnych kampanii reklamowych. Jedyna wyliczanka, która w dzieciństwie jeżyła mi włos na głowie, to ta o Freddym. Dziś pan w czerwono-czarnym sweterku, drapiący po ścianach żelaznymi pazurami, tylko bawi, ale urodzeni w latach 80. mieli srogie koszmary z nim w roli głównej.  

wtorek, 10 listopada 2020

"Pierwsza osoba liczby pojedynczej" Haruki Murakami (recenzja przedpremierowa)


Czuję się jak prostacki namiestnik Gondoru, który podczas śpiewu Peregrina żarł tak, że odechciewało się jeść do końca dnia. Odrywał mięso wielkimi kęsami, ciekło mu po brodzie, ale już sięgał po następne kawały paluchami kapiącymi od tłuszczu. Czuję się też jak mężczyźni ze starego filmiku, przypatrujący się w skupieniu wieszakowi w galerii sztuki nowoczesnej. W pewnej chwili do wieszaka podchodzi inny gość, ściąga z wieszaka płaszcz i wychodzi. Bo to był wieszak.

sobota, 18 stycznia 2020

"Ranczo Fantazja. Tom 1. Droga w nieznane" Oliwia Natecka


Droga w nieznane”, powieść z serii „Nastolatki to czytają”, napisana przez matkę dla córki. I ja, tak z dobre dwie dychy starsza niż grupa docelowa, do tego cyniczna, mało romantyczna i zwykle widząca szklankę do połowy pustą. Przyszło mi czytać książkę o pierwszych pocałunkach, dotyku i dziewczęcym analizowaniu każdego słowa i gestu, opisującą w hiperpoprawny sposób wyidealizowany świat z wyidealizowanymi bohaterami. Czy to miało szansę powodzenia?

niedziela, 20 października 2019

"Pasażer 23" Sebastian Fitzek


Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę z szerokim uśmiechem czytać ostatni rozdział makabrycznego kryminału. I całkiem niedawno pisałam, że czułam się jak na karuzeli, czytając "Zapisane w kościach", bo autor tak zarzucał czytelnika nowymi tropami, że zasypał go nimi po uszy. Nie wiedziałam, co piszę, bo nie znałam wtedy Fitzka! To dopiero rollercoaster! Mogę górnolotnie stwierdzić, że "Pasażer 23" wywołał we mnie ogrom przeróżnych emocji, od zdziwienia (że istnieją sposoby dręczenia człowieka, które mnie zaskakują. A na widok kartki papieru długo jeszcze będę mieć ciarki na plecach), przez obrzydzenie (czynami dorosłych) po rozbawienie, którego nie spodziewałam się czuć przy tego typu książce.

czwartek, 5 września 2019

"Czerwień" Małgorzata Oliwia Sobczak


Namnożyło się ostatnimi czasy książek z potężną promocją. Erotyków przyspieszających czytelnikom oddech, komedii, które bezpiecznie czytać po założeniu pampersa oraz kryminałów, od których nie idzie się oderwać do ostatniej kropki. Reklama reklamą, a życie życiem. Nierzadko im bardziej rozbuchany marketing, tym większy żal, że się na niego nabrało. Jaka okazała się "Czerwień"?

sobota, 24 sierpnia 2019

"Groteska" Natsuo Kirino


Czytanie Natsuo Kirino przypomina mi pobyt w ciemnym, zatęchłym miejscu. W pieczarze o ścianach pokrytych oślizgłą mazią, z grząskim dnem, w którym można stracić but i sufitem, z którego kapie woda. Kiedy wychodzisz na zewnątrz, wciąż masz gęsią skórkę na ramionach. I poczucie, że całe ciało wraz z ubraniem przesiąknęło wilgocią i fetorem zgnilizny. Trzęsiesz się, mimo że świeci słońce, niebo jest czyste i słychać śpiew ptaków.

wtorek, 18 czerwca 2019

"Zielone jabłuszko" Izabela Sowa


Mój piękny Panie, raz zobaczony w Technicolorze, piszę do Pana ostatni list...” Od razu skojarzyła mi się z tą książką piosenka często wybierana na pierwszy taniec przez młodych, którzy najwyraźniej nie słuchali jej zbyt uważnie. „Zielone jabłuszko” to w dużej mierze pamiętnik, a raczej listy bohaterki, Ani Kropelki, do wokalisty Kajagoogoo. Mieszkanka bajklandii, jak enigmatycznie nazywa swoje miasteczko, w niewysłanej korespondencji zwierza się Limahlowi, zdradza idolowi swoje smutki. Czuje się samotna, tęskni za mamą, która wyjechała w poszukiwaniu lepszego życia i najwyraźniej je znalazła. Miała wrócić przed Wigilią, ale zamiast niej pojawiają się kolejne, coraz rzadsze paczki.

sobota, 13 kwietnia 2019

"Prawdziwy świat" Natsuo Kirino


Natsuo Kirino tworzy światy, po których trudno mi się swobodnie poruszać. Poznaję je ze zmarszczonym czołem i ściśniętym sercem, a kiedy je opuszczam, długo siedzę w milczeniu. W głowie kłębi się masa myśli, ale żadnej nie udaje mi się schwytać i sformułować w coś sensownego. "Prawdziwy świat" to moja druga, po "Ostatecznym wyjściu", książka tej autorki. Sięgnęłam po nią, choć nie bez wahania. Długo się zastanawiałam, czy chcę, czy naprawdę chcę znów wejść w tę japońską rzeczywistość, surową, oschłą i zimną, a jednocześnie tak rozdygotaną emocjonalnie. Zbudowaną ze skrajności, zaskakującą czytelnika jak widok mężczyzny w garniturze, który bez skrępowania przegląda w metrze czasopismo pornograficzne. Z kamienną, wręcz znudzoną miną.