Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernard Werber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernard Werber. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 sierpnia 2018

"Jutro należy do kotów" Bernard Werber


Za każdym razem, gdy biorę do ręki książkę o kotach (czy innych zwierzakach), podświadomie nastawiam się na lekturę nieco niepoważną, jakby pisaną dla młodszego czytelnika, z musu z dobrym zakończeniem. Przychodzi mi do głowy tylko jeden wyjątek - "Wierny Rusłan" Władimowa, ale on jest jeden na milion, nieporównywalny absolutnie z niczym innym. Zazwyczaj jest tak, że kupuję kolejną "kocią" książkę, czytam ją i znów jest słodko, miło i puchato, a treść idealnie pasuje do kubka z gorącą czekoladą czy kawałkiem ciasta. W sam raz na raz. Miałam tak z "Psiego najlepszego", miałam z "Alfie - kot wielorodzinny", miałam też (choć mniej) z "Siedem prawd". Ciągnie mnie do tytułów z kotem/o kotach, a jednocześnie boję się, że znów trafię na coś infantylnego. Z drugiej strony czasem miło poczytać coś, co MUSI dobrze się skończyć, co jest sympatyczne, w czym nawet złe osoby nie są tak złe, jak mogłyby być w "poważnej" książce.