Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Schulman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Schulman. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 maja 2021

"Daleko, coraz bliżej" Alex Schulman

Bywa, że po przeczytaniu książki lub obejrzeniu filmu siedzi się w milczeniu. Głowa jest pełna myśli, ale żadnej nie sposób złapać. Wiadomo jedynie, że długo (być może nigdy) nie zapomni się tego tytułu. Miałam tak zaledwie parę razy w życiu. Pierwszy, który pamiętam, to „Requiem dla snu”, poznane na studiach. Umówiłyśmy się we trzy na nocny maraton filmowy i, nie wiedzieć czemu, na początek wybrałyśmy właśnie ten film. Kiedy na ekranie przesuwały się napisy końcowe, wszystkie trzy siedziałyśmy jak otępiałe. To zawieszenie trwało dobre kilka minut, w końcu padło pytanie: „To co, następny?”, a pół sekundy potem zdecydowane: „TAK!” Byle tylko przestać się tak podle czuć. Po „Daleko, coraz bliżej” mam dokładnie tak samo.