Gdyby ta książka nie była na faktach, irytowałabym się namnożeniem w niej trudności i przeszkód, jakie blokowały głównemu bohaterowi drogę ucieczki z jego prywatnego piekła. Ileż można wymyślić, co jeszcze się stanie, żeby uniemożliwić mu wyrwanie się z rosyjskiego (a mentalnie wciąż radzieckiego) systemu, który skazał go na cierpienie? Niestety ten scenariusz pisało samo życie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alan Philps. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alan Philps. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 stycznia 2019
"Porzucony" Alan Philps, John Lahutsky
Gdyby ta książka nie była na faktach, irytowałabym się namnożeniem w niej trudności i przeszkód, jakie blokowały głównemu bohaterowi drogę ucieczki z jego prywatnego piekła. Ileż można wymyślić, co jeszcze się stanie, żeby uniemożliwić mu wyrwanie się z rosyjskiego (a mentalnie wciąż radzieckiego) systemu, który skazał go na cierpienie? Niestety ten scenariusz pisało samo życie.
Marcadores:
Alan Philps,
dramat,
historie prawdziwe,
John Lahutsky,
obyczajowe,
ofiary systemu,
Rosja,
samotność,
stracone dzieciństwo,
takie jest życie,
USA
Subskrybuj:
Posty (Atom)
