Wszystkie wrażenia z lektury mogłabym zamknąć w jednym zdaniu: „Ta książka była milutka”. Milutka jak dobrze wychowany człowiek, z którym przyjemnie się rozmawia, ale do konwersacji dość szybko wkrada się nuda. Gadu gadu, jeden temat, drugi temat, a w międzyczasie dyskretnie zerkamy na zegarek. Ta książka była milutka, a ja przeczytałam ją z uprzejmości – jakbym wewnętrznie czuła, że porzucenie w trakcie sprawi jej przykrość. Nie pytajcie.
„Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” to jeden z tych tytułów skierowanych do miłośników książek o książkach – i o bibliotekach. Fabuła kręci się wokół konkretnej biblioteki, a pisarka po kolei wysyła tam bohaterów. Każdy poznaje pracującą w niej kobietę o imponującej posturze, która jakby mimochodem daje mu radę. A może nie tyle radę, ile kierunkowskaz. Oraz ozdobę z włóczki, oczywiście pasującą do sytuacji życiowej danej osoby. Każdy bohater z czasem odnajduje własną drogę, zaczyna w siebie wierzyć i odkrywa, że jeszcze wiele może osiągnąć.
Jeśli czytaliście już takie historie, ta kompletnie niczym Was nie zaskoczy. Jest przyjemna, choć niemiłosiernie przewidywalna, a jeśli czymś się wyróżnia, to dydaktyzmem. Tutaj czuję go najmocniej. Niektóre mądrości życiowe wybrzmiewają za bardzo, bo są zbyt łopatologicznie podane. Przyznam szczerze, że momentami mnie nużyły/męczyły. Doczytałam do końca głównie dlatego, żeby się przekonać, czy ostatni bohater adoptuje kraba.
Żeby nie było, nie odradzam tego tytułu. Nie jest zły, kto wie, może znajdzie się ktoś, kogo lektura wprowadzi w błogi nastrój. Po prostu są lepsze książki z motywem „wizyta w bibliotece rozwiąże każdy problem”. O tej szybko zapomnę, bo nie skradła mi serca.

Mam tę książkę na liście i oczekuję od niej dokładnie tego, co napisałaś. No, może moralizatorstwo będzie mnie wkurzać, ale liczę na takie spokojne, urocze historie pozwalające zapomnieć o okropieństwach tego świata, chociaż w jakimś wymiarze. Natomiast zgadzam się, że te powieści są wszystkie takie same.
OdpowiedzUsuńMyślę, że będziesz zadowolona :)
UsuńMam na liście, czasem potrzeba takich milutkich książek. Mam nadzieję, że wprawi mnie w dobry nastrój a nie zanudzi :)
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję :)
UsuńMam tę książkę od pierwszy jej zapowiedzi na liście do przeczytania, ale jeszcze nie miałam czasu po nią sięgnąć ;<
OdpowiedzUsuńNieśmiało powiem, że nic się nie stanie, jeśli jeszcze trochę poleży ;)
Usuń